flickr.com/salimfadhley/CC 2.0/at/sa/
Bolesny poród ma swoje dobre strony
Zdaniem doświadczonego brytyjskiego położnika, ból odczuwany podczas porodu może dawać korzyści, których są pozbawione kobiety decydujące się na znieczulenie - informuje pismo "Evidence Based Midwifery".
Prof. Denis Walsh, położnik z Nottingham University, uważa bóle porodowe za swego rodzaju "rytuał przejścia ", który tworzy wyjątkowo silną wieź pomiędzy dzieckiem a matką, przygotowując ją do obowiązków związanych z macierzyństwem. Jednocześnie zastrzega, że w przypadku niektórych kobiet znieczulenie zewnątrzoponowe bywa naprawdę potrzebne.
Jak zauważa prof. Walsh, w ciągu ostatnich 20 lat znieczulenia zewnątrzoponowe podczas porodu były wykonywane coraz częściej, mimo, że są inne, mniej inwazyjne metody radzenia sobie z bólem - joga, hipnoza, masaż, poród w wodzie.
Wiadomo, że ból ma znaczenie fizjologiczne - miedzy innymi pozwala regulować tempo porodu oraz powoduje uwalnianie naturalnych środków przeciwbólowych - endorfin.
Kobiety rodzące w znieczuleniu częściej potrzebują podawania hormonów, częściej także wykonuje się u nich poród kleszczowy.
Zdaniem profesora, nie można przewidzieć, jakie będą odległe następstwa powszechnego stosowania znieczulenia. O ile w roku 1989 znieczulenia wykonywano w 17 procentach przypadków, to w 2007- w 33 procentach. Zdaniem Walsha znieczulenie powinno się stosować przy porodach długotrwałych i powikłanych, a nie na każde żądanie.
WIĘCEJ O CIĄŻY:
Stres a próby poczęcia dziecka
Dodaj opinię do artykułu
Dodaj opinię do fototematuWitam , widzę że niektóre kobiety się przechwalają ja rodziłam już 2 pierwszego synka 2003r w polsce 4130 3 godz :) poród bolący nacinanie krocza , masaż szyjki podczas skurczy ,szycie wszystko bez znieczulen i zastrzykow przeciwbólowych nie narzekam choc wesolo nie bylo , drugi synek urodzony w uk 2008r 3780 2 godz poszlo jak po masle bez znieczuleń bolalo ale się zapomniało i naprawde tez nie chcialam epiduralu uwazam to za głupotę , teraz czekam na 3 synka oczywiscie boje sie choc krotko rodziłam ale ból jest masakra pozdrawiam i zycze powodzenia !!!
bociankowe - baby shower
serdecznie zachęcam do skorzystania z profesjonalnych usług przy organizacji przyjęcia na cześć Przyszłej Mamy i jej Maluszka :) www.bocianikowe.pl
A MNIE NIE BOLAŁO ;DDDD
te ukłucia podczas skurczy nie mogę nazwać mega-bólem. PORÓD TEŻ NIE BYŁ BOLESNY, POCZUŁAM TYLKO MOCNIEJSZE UKŁUCIE XD
Nie wiem co wy tak panikujecie i piszecie jakby poród był końcem świata. TYLKO STRASZYCIE KOLEJNE MAMY A ONE STRASZA POTEM NASTĘPNE. DZIEWCZYNY PORÓD NIE OZNACZA ZAJEBISTYCH BÓLI. JESTEM DOWODEM NA TO ŻE MOŻNA URODZIĆ BEZ ZNIECZULEŃ I PANIKI xDD JAK SOBIE WKRĘCICIE ŻE BOLI - BĘDZIE BOLAŁO. A MOŻE TAK WIĘCEJ SPOKOJU, RYTMICZNEGO ODDYCHANIA I PRZEKONANIA, ŻE NIE BĘDZIE AŻ TAK BOLAŁO.
roznica z bolem i bez bolu
witam ,ja urodzilam 2 dzieci jedno ma 4 a drugie 8 lat.Kazdy porod byl inny,bo pierwszego urodzilam ze znieczuleniem,ale niestety trwalo to bardzo dlugo,dziecko mialo 3880 i trzeba bylo wspomagac wyciagniecie go kleszczami ,bo niestety przy znieczuleniu nie czujemy kiedy trzeba przec ;Fakt ze mniej boli , bo napewno nie mozna powiedziec ze nic nie bolalo ,ale pozneij przez 5 dni chodzi sie pijanym po znieczuleniu.Natomiast przy drugim dziecku nie zdazylam juz dostac znieczulenia ,bo porod zaczal sie szybko i nie mieli czasu na podanie mi czegokolwiek ,Alex tez byl duzy ok 3980,mimo to ze bolalo ,pieklo i nie bylo to najwspanialsze uczucie ,wolalabym rodzic bez znieczulenia.Po 2 godzinach po porodzie moglam sama biegac po sali porodowej jak bym nigdy nie rodzila.Samopoczuciel lepsze i sil tez zeby zajac sie dzieckiem zaraz po narodzinach.A co do tatusiow to ja jestem za,moj maz byl przy obydwoch porodach i nie bylo zagladania w krocze jak to niektore pisza.Wystarczy tylko pozwolic partnerowi samemu zadecydowac, czy chce w tym uczestniczyc, czy woli poczekac na zewnatrz.
ja mysle
ja myślę że to zależy od progu bólu jaki kto ma ja tam od początku powtarzałąm sobie że nie będę się bała bo i tak mnie to nie minie i wiecie co tyle sie nasłuchałam że to takie straszne i w ogóle nie do wytrzymania. Rodziłam miesiąc temu i stwierdzam że ten cały ból to da się wytrzymać bez znieczólenia bo ja tam nie chciałam żeby mi igłę w kręgosłup ktoś wbijał.Nawet się uśmiałam przy tym.
niech sam urodzi...
sama bym mu kazała urodzić bez znieczulenia- szybciutko by zmienił zdanie.... głupie naukowe teoretyzowanie!!
Wciąż się waham ...
Witam ! Swojego pierwszego synka rodziłam 9 lat temu . Byłam pozytywnie nastawiona do porodu , mam kilkoro rodzeństwa , a moja mama rodziła ekspresowo . Mnie jednak ta przyjemność nie spotkała. Miałam wrażenie , że ten ból nigdy się nie skończy . Ordynator przychodził na salę i powtarzał , że nie wiadomo , czy urodzę dziś , a może jutro . Lekarze podkreślali , iż poród jest bardzo ciężki , a ujście się nie otwiera pomimo podłączenia oksytocyny ( wcześniej odeszły mi wody płodowe) . W sumie wiłam się z bólu 15 godzin . Podcza nacinania krocza miałam krótki skurcz i wszystko czułam , efekt pęknięta pochwa , krocze i, a potem mega krwotok . Po porodzie nie mogłam podnieśc ręki , na dziecko nie patyrzyłam z miłością , byłam jak świnia rzucona po rzezi . Teraz jestem w drugiej ciąży . Wciąż waham się , czy wybrać szpital czy prywatne centrum ze znieczuleniem . Koszmar porodu budzi mnie co noc . Nie chcę zaszkodzić synkowi , mogę cierpieć , ale nie jestem w stanie przeżyć takiej rzezi jeszcze raz . Co robić ? To pytanie męczy mnie już 7 miesiąc ...
dzieciaki idzcie do swoich zabawek...
Na większości portalach dla przyszłych mam kobiety zazwyczaj się wspierają, a tutaj widać że siedzi podstawówka na wakacjach i z nudów pisze jakieś złośliwe i nienawistne pierdoły (ewentualnie ludzie którzy w zwyczają mają obsrywać wszystko i wszystkich- uważajcie, aby sobie nie utytłać nogawek...). Kobieta sama powinna decydowac o znieczuleniu. Kropka. Dobrze, że w ogóle rodzą.
jakie to śmieszne, że nikt tak jak mężczyźni nie zna się na porodach, ciążach, bólach menstruacyjnych i innych przypadkach w życiu kobiety, kiedy to towarzyszy jej ból. Panowie! jakież to smutne, że nie możecie przeżywać tego pięknego bólu, który doprowadza większość z nas do szału, wyciska siódme poty i słone łzy! tylko czemu mam dziwne przeczucie, że gdyby takowy Was dotyczył, posralibyscie się zamiast, jak to nam proponujecie, znosić go z dumą i poświęceniem... bez poważania.
sraga a nie pomaga, kobiety tak rodzą bo nie maja wyjścia ale to nie oznacza że to jest dobrze, to jest zwierzęce ludzie też umierają w cierpieniach i to jest normalne, po co wiec im ulżyć i tak umra i tak tylko sie kasę wyda na leki dla umierającego nie rozumiem czemu bardziej troszczymy sie o śmierć niz o życie
pomaga?
Możę jakby ten doktorek sam urodzil dziecko to by wiedział jak to jest kiedy kiedy ból jest nie do zniesienia, i w czym ma to pomagać kobiecie? na pewno nie w budowaniu więzi niędzy dzieckiem a raczej niechęć do następnych porodów.
Księżniczka mamusi
Moja mamusia szybko mnie urodziła, powiedziała, ze było to jak walenie dużej kupy.TERAZ JESTEM DORODNĄ KSIEŻNICZKĄ,Mamusia i tatuś kupili mi mieszkanko,przepchali przez studia a teraz pracuję w dużej austryjackiej korporacji leasingowej :)) mam dużo znajomych na nk,facebooku i goldenlinie.Wogóle jestem tak mądra i inteligentna.Chodzę na jogę, biegam i tańczę.A i uwielbiam imprezy integracyjne i firmowe bale w styczniu .Miałam urodzinki jupi:))Jestem taka mądra
Tak, tak
brytyjskiego położnika - facet wie jaki to ból ;pppppppppp Niech jedzie na rowerze i niech mu przyrodzenie wciągnie w zębatkę - wtedy może będzie wiedział co to ból! Znam takie co rodzą bez znieczulenia - bo poród u nich trwa 1,5 h i znam takie które biorą znieczulenie. Czy branie znieczulenia poniża kobietę!? - jasne, że NIE! Każdy poród jest inny tak jak i my jesteśmy inne. Wybór zawsze powinien należeć do kobiety, a innym nic do tego. Pozdrawiam wszystkie kobiety.
Pierwszego syna rodziłam bez znieczulenia (3650), ale u mnie poród trwał 2 godziny, więc nawet nie zastanawiałam się nad tym. Po porodzie stwierdziłam, że poród do najprzyjemniejszych rzeczy nie należy, ale jest ciekawym przeżyciem. Bardziej bolało mnie szycie krocza (7 szwów) i potworny połóg z koszmarnym nawałem pokarmu włącznie. Rozumiem jednak kobiety, które się boją porodu i proszą o znieczulenie- każda z nas jest inna i każda inaczej odczuwa ból. Lada moment urodzę drugiego synka i mimo, że wiem, że dobrze mi sie rodziło wtedy, teraz nie mam przekonania, że będzie tak samo. Wiem jedno, że jestem skazana na poród bez znieczulenia z powodu uszkodzonego kręgosłupa, które jest przeciwwskazaniem do zewnątrzoponowego. NAstawiam się , że musi boleć a ja muszę to przetrwać. Trzeba urodzić szybko, żeby dziecko nie miało takiej traumy. Pozdrawiam
Pomaga obecność osoby bliskiej
Mąż pomógł przy porodzie bo nie czułam się sama zostawiona na pastwę losu i Świadomość że pilnuje nas.Mnie i dziecko.
Ja jestem dopiero na początku tej drogi 7 tydzien...mieszkam w UK i tu znieczulenie dostaje sie na zyczenie...ale ja myslalam ze bede rodzic bez znieczulenia dopoki nie pogadalam z kolezanka która rodziła ponad 20 godzin...gdyby nie znieczulenie w miedzy czasie to mowila ze nie bylaby w stanie przec w finalnej czesci...i teraz sama nie wiem co robic...chociaz poki co mam wiekszy problem niz sam porod bo ciaza jest zagrozona :-/
MAMA 7 MIESIĘCZNEJ OLI
u nas w rodzinie mówi się iż bul przy porodzie boli jak bule miesiączkowe z 9 miesięcy ciąży, okresu połogu i czasami karmienia piersiom - na raz (w tedy ich brak)... a co do zbliżenia matki i dziecka to fakt, ale działa też na ojców będących przy porodzie - bardziej kochają i szanują, a zarazem się martwią o maluszka, dociera do nich poczucie odpowiedzialności za małego człowieka. dodatkowo mężczyzna pomagający swej kobiecie podczas porodu daje jej poczucie bezpieczeństwa, wsparcie fizyczne i psychiczne - widzi jak ona zmaga się z bulem aby dac mu to upragnione dziecko - dzięki temu pomiędzy rodzicami umacniają się więzi, po porodzie nie wymaga od niej by znów miała idealne ciało - daje jej czas i przymyka oko na mniej jędrny tyłek i piersi... ja wspominam swój poród jako czas wytężonej pracy nagrodzony mega szczęściem, szczęściem tym większym iż lekarze uważali iż jestem bezpłodna... z tego też względu nawet nie przyszło mi do głowy prosić o znieczulenie... chciałam to poczuć i przejść przez to jak wszystkie kobiety u mnie w rodzinie... według mnie o znieczulenie przy cudzie narodzin wołają wylelane panienki które nie myślom o konsekwencjach, tylko o sobie - zgadzam się są wyjątki, ale do zwykłego porodu nie trwającego dłużej niż 12 godzin? gdzie niema do tego wskazań medycznych? mówię NIE
witam,pod koniec wrzesnia urodziłam syna wazacego 4680g bez znieczulenia.3 dni chodzilam ze skurczami bez postepu porodu.na porodówce spedzilam prawie 15 godzin.dodam ze porod byl wywolywany.kiedy dostalam skorczy partych pod prysznicem na porodowce i zaczela byc widoczna głowka dziecka szybko przeniesiono mnie na fotel porodowy.po tym skorcze ustapily i musialam wyprzec dziecko sama bez pomocy skorczy.mialam takze zrobione naciecie krocza bez skorczy i powiem ze to byl najbardziej bolesny moment porodu.szczerze mowiac uwazam ze znieczulenie jest zbedne...wszystko da sie przezyc i jak najbardziej zgadzam sie z tym ze taki swiadomy niestety bolesny porod bardzo zbliza do dziecka.oczywiscie rozumiem ze jak ktos ma moze bardzo niski prog bolu,lub porod przebiega nie tak jak powinien, to znieczulenie bardzo napewno pomoze ale jestem przeciwna znieczuleniu przez widzimisie...moze to zabrzmi dziwnie dla wielu kobiet i pewnie mezczyzn tez ale jestem zdania ze warto przezyc porod w pełni swiadomie.pozdrawiam
nie martwmy sie na zapas
Moje drogie Panie myślę że odczuwanie bólu porodowego jest bardzo indywidualną sprawą. Ja bardzo bałam sie porodu tz tego bólu nasłuchałam się historii ze będzie tak bolało ze będę chodzić jak pies po podłodze a ,że jestem bardzo mało odporna na wszelkie formy bólu byłam nastawiona że bez zewnątrz-oponowego nie urodzę i koniec .... wiec kiedy nadszedł ten dzień byłam tydzień po terminie i ok 11stej podłączono mi kroplówkę z oksytocyną ,z którą spacerowałam po korytarzu ....i pod prysznic 3 razy nudziłam się strasznie brzuch mi sie stawiał tak śmiesznie jak jajo ale dopiero ok 18stej zaczął mnie pobolewać w podbrzuszu jak przy okresie, wtedy przyszedl mąż najadłam sie winogronu i gumisiowych żelek i tak przez dwie godziny z odczuwalnymi już skurczami co dwie minuty o 20.15 urodziłam po 3 skurczach partych dziewczynkę 3150gr i nie wmawiajcie wszystkim ,że poród boli bo jeśli ma mnie znowu tak boleć (choc mam świadomość że każdy poród jest inny ) to mogę rodzić jeszcze pięcioro....szczerze to bardziej bolało zszycie krocza !ale poprosiłam i dostałam zastrzyk(darmowy) i nie było tragedii, bardzo chciałabym przeżyć coś takiego jeszcze raz ,apeluję do młodych kobiet i tych rodzących po raz pierwszy aby nie czytały tych bzdur w gazetach i nie nakręcały się negatywnie bo nie warto.... pozdrawiam.
Wiekszosc pan,ktore chwala sie porodem bez znieczulenia,rodzila tak bo nie miala innego wyboru (niestety)...Naszczescie sa na swiecie cywilizowane placowki,ktore stosuja znieczulenie w razie potrzeby.I jestem pewna,ze gdyby tym odwaznym paniom zaproponowano epidural w punkcie ,,kulminacyjnym,, najwiekszego bolu,wziely by go bez wachania,ale niestety nikt im go nie zaproponowal...Urodzily bo nie mialy innego wyjscia i teraz sie tym szczyca... Jak bym mieszkala na bezludnej wyspie,to tez np. wyrwala bym sobie bolacego zeba bez znieczulenia :) Ale na szczescie mieszkam w cywilizowanym panstwie i nie musialam rodzic w bolach.
wpisz słowo, np. ciąża
Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie.
Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!
Nie masz jeszcze profilu?