sxc.hu
Położna nie przecina pępowiny od razu po narodzinach dziecka.
Minęły czasy, kiedy w Polsce o wyborze sposobu urodzenia dziecka można było tylko pomarzyć, a ojcowie wystawali pod oknami oddziałów położniczych, na które mieli zakaz wstępu. Dzisiaj nie ma przeszkód, żeby zdecydować się na poród rodzinny, w wodzie, czy lotosowy. I chociaż ten ostatni budzi wiele skrajnych emocji, również w naszym kraju są już położnicy, którzy pomogą nam go przeprowadzić.
Poród lotosowy tym różni się od klasycznego, że położna nie przecina pępowiny chwilę po narodzinach dziecka. Pozostawia noworodka wraz z pępowiną i łożyskiem aż do momentu, gdy w sposób naturalny sama odpadnie od pępka. Kiedy łożysko stężeje, dokładnie myje się je usuwając wszystkie zakrzepy krwi, owija pieluszką z tetry i umieszcza w misce z solą. Poród lotosowy można przeprowadzić zarówno kiedy dziecko rodzi się naturalnie, jak i podczas cesarskiego cięcia. Oddzielanie się pępowiny od ciała trwa to od 3 do 10 dni.
Filozofia lotosu
Z porodami losowymi wiąże się nie tylko pragmatyczne podejście do zdrowia dziecka i matki, ale przede wszystkim filozofia. W przypadku zwykłych porodów klasycznych łożysko i pępowina są jedynie odpadem, który trafia do pojemnika na śmieci. Ale nie dla zwolenników porodów lotosowych. Ci traktują je z szacunkiem. Uważają, że są one częścią dziecka, a nie matki. Uznają, że natura wie najlepiej co dobre dla człowieka, skoro więc pępowina sama jest w stanie odpaść, to znaczy, że tak jest najlepiej dla dziecka.
Zwolennicy takiego podejścia do porodu przypominają, że nie jest ono niczym nowym. W kulturach pierwotnych łożysko było bardzo ważne. Aborygeńskie plemię do dziś ma zwyczaj nieprzecinania pępowiny i noszenia łożyska razem z nowo narodzonym dzieckiem, dopóki ciało niemowlaka samo się go nie pozbędzie, a Maorysi dokonują rytualnego pochówku łożyska na cmentarzu przodków.
Dodaj opinię do artykułu
Dodaj opinię do fototematuNarodziny Lotosowe
Ja tak zrobiłam!
Dziecko mam szczęśliwe, zdrowe, bardzo silne i niepłaczące.
O łożysko (Drzewo Życia) dba się skrapiając olejkiem lawendowym i sypiąc solą. Nie ma żadnego zakażenia. Wręcz przeciwnie, sądzę, że właśnie ucinanie pępowiny robi wejście dla wszelkiego rodzaju bakcyli, nie mówiąc o traumie dla dziecka.
Po prostu nie ucinajcie tego żywego kabelka z bateryjką od dziecka;)
Nie wszystkie zwierzęta ją odgryzają, a jeżeli już, to to łożysko od razu zjadają a nie robią z nich kosmetyków, czy nie wyrzucają jako toksyczny odpad.
Mnie też się to wydawało dziwne (dla niektórych nawet obrzydliwe) nie z powodu nieprawidłowości tej drogi ale z powodu wypaczenia normalnego przebiegu porodu i grabierzy jakiej dokonują szpitale na dzieciach, wmawiając że tak powinno być.
Polecam wszystkim matkom i dzieciom
według naszego prawa
łożysko po porodzie jest własnością szpitala, który może sobie z nim zrobić co chce i matka nie ma tu nic do gadania.
nawet zwierzęta przegryzają pępowinę
Jest pozostawienie to ryzyko infekcji, nic więcej. Nie filozofujcie, myślcie.
pępowinę ZAWSZE trzeba zostawić
aż przestanie pulsować ,dając dziecku parę chwil na naukę oddychania,a nie kazać mu parzyć płuca powietrzem.Zwierzęta odgryzaja pępowinę,ale nie robią tego od razu(nawet nie maja na to siły),odpoczywaja parę minut,to im i małym wystarcza do szczęścia.Pierwszy raz słyszę o "porodzie lotosowym",i szczerze mówiąc nie mam zdania na jego temat,natomiast wiem że zawsze trzeba poczekać, błyskawiczne przecinanie pepowiny to medyczne barbarzyństwo!
to moze jedzcie tez lozyska!
Zachowanie niemalze wyszystkich ssakow takze nie miesozernych to przegryzanie pepowiny i zjedzenie lozyska aby wzmocnic i odzywic matke a takze aby nie zwabiac drapieznikow. Porod lotosowy to wymysl ludzki. Podobno zjedzenie kawalka lozyska chroni przed baby blues czyli depresja poporodowa - jest bogate w hormony
krew pępowinowa a poród lotosowy
W porodzie lotosowym przede wszystkim dziecko otrzymuje więcej krwi z łożyska, do momentu kiedy pępowina przestaje sama tętnić. Kiedy przecina się pępowinę od razu, dziecko jest pozbawiane ok. 20% krwi, kiedy ciałko i narządy rozprężają się po przejściu przez kanał rodny i ta krew jest potrzebna. Krew pępowinowa jest tak cenna, komórki macierzyste z niej mogą ratować życie, zbierają ją banki i to za ogromne pieniądze. Więc dlaczego pozbawiamy tej krwi nasze dzieci? Pępowina po urodzeniu łożyska robi się miękka i płaska, obieg krwi u dziecka zamyka się samoistnie, a jedyne co trzeba robić to oczyścić łożysko i zasolić, żeby wyschło i czekać kiedy odpadnie samo.
nie minęły
te czasy nie mineły, poród rodzinny często kosztuje kosmos, kładą kobietę na plecach choć wiadomo że to najgorsza pozycja do porody a wszystko dlatego że tak już sie w tym kiepskim kraju utarło
gdzieniegdzie wanny do porodu wodnego są ale nie ma ludzi którzy by chcieli taki poród odbierać tłumacząc sie brakiem doświadczenia a o lotosowym pierwsze słyszę i nigdy wcześniej nie słyszałam, to w polsce takie cóś istnieje?? chyba w teorii
wpisz słowo, np. ciąża
Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie.
Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!
Nie masz jeszcze profilu?