Poród bez tajemnic | Filmy instruktażowe
Jak to będzie po porodzie? Jupiterimages

Jak to będzie po porodzie?

  A A A

Każda kobieta boi się porodu, ważne, by nad tym strachem panować.

Jak każda sytuacja, tak i ciąża na przyzwyczajenie się do niej wymaga czasu. Jeśli będziesz się zdrowo odżywiać, regularnie odwiedzać gabinet lekarza ginekologa, stosować się do jego zaleceń związanych z badaniami, dietą, przyjmowanymi środkami witaminowymi, wszelkimi ograniczeniami i zakazami, to z pewnością nie będziesz mogła sobie niczego zarzucić.

Bo zrobisz wszystko, co w Twojej mocy, żeby dziecko rosło zdrowo. Ale musisz mieć tę świadomość, że czasem nawet przy takich staraniach, natura i tak ma swój zamysł i pojawiają się różne komplikacje. Niestety tych nie da się przewidzieć, zresztą, jak niczego w życiu.

Boję się porodu

Jak wiele kobiet nie decyduje się na zajście w ciążę tylko i wyłącznie z tego jednego powodu. Nie chcę rodzić, bo to bardzo boli. Dość się naoglądałam tych wszystkich filmów, w których kobiety zawsze wrzeszczały z bólu, opływały potem i tryskały krwią na wszystkie strony. Nie chcę też, aby ktoś zwyczajnie „majsterkował" przy moim intymnym warsztacie, a jak mi coś tam uszkodzą. A to nieprzyjemne nacięcie? Koleżanki skarżyły się i podawały straszne wersje swoich doznań z porodu. Podobno poród może trwać nawet 72 godziny …

Trudno się dziwić, że kobiety boją się rodzić, po tylu błędnych i przekolorowanych tragizmem opisach. Nie opieraj swojej wiedzy i wyobrażeń na czyichś doznaniach i doświadczeniach. O ile w innych dziedzinach życiowych może się sprawdzić ta metoda, jeśli chodzi o rodzenie, jest to indywidualna sprawa u każdej kobiety.

Owszem bez bólu się nie obejdzie. Rzadko, kiedy zdarza się bardzo szybki, prawie bezbolesny poród. Ale nie jest regułą długość jego trwania, ani też siła odczuwanych bodźców. Jeśli chcesz się dowiedzieć czegoś pożytecznego zapoznaj się z jednym z poradników dla przyszłych mam. A już w swoim czasie, w szkole rodzenia dowiesz się wszystkiego nie tylko na temat przebiegu, ale na temat praktycznych metod, które przynoszą ulgę, pomagają przetrwać trudne chwile i ułatwiają szybsze urodzenie dziecka. A ja mawiają starsze kobiety, ból podczas porodu, jest najszybciej zapominanym bólem. Bo warto nawet pocierpieć, aby móc cieszyć się wielkim szczęściem, jakim jest dziecko.

Będę wyglądać jak słonica!

Zajście w ciążę wiąże się ze zmianą wyglądu kobiety. Z czasem pojawia się coraz większy, zaokrąglony brzuszek. Potem wygląda już tylko jak wielki, nadmuchany balon. Ale nie tylko brzuch rośnie w czasie ciąży. Powiększają się też piersi. Czasem puchną nogi. Na skórze mogą się pojawiać przebarwienia. Czy tak właśnie chcę wyglądać? No raczej, nie. Tyle słyszałam, że kobiety w ciąży wyglądają mało atrakcyjnie …, a co dopiero po urodzeniu dziecka. Same kłopoty z figurą i powrotem do wcześniejszej wagi sprzed ciąży.

następna następna [1] 2 ... 2
oceń
0
0
Podziel się

Dodaj opinię do artykułu

Dodaj opinię do fototematu

Zobacz w innych serwisach wp

Pytamy.pl

Finanse

Kobieta

W Podróży



Opinie (308)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: -1 [1]
~dr.Jack [2010-01-18 09:29]

komenty przeciw to femy, lesby i inne bezpłodne..
Te wszystkie komentarze to typowo anty rodzinne i wszystko co najgorsze w rodzeniu dzieci to komentarze lesb, feministek i innego bezpłodnego śmiecia. Obecnie głównym celem typowej feministki jest znalezienie sobie faceta. Ale jak można znaleźć faceta, skoro się waży tonę i ma wąsy? Dlatego też jedynym sposobem walki z niemiłosierdziem tego świata jest przyłączenie się do jakiejś szowinistycznej organizacji feministek, która pragnie wybicia wszystkich mężczyzn na świecie, a przynajmniej zrobienia z nich niewolników. Większość feministek ma męża, chłopaka, kochanka, syna, wnuka, ojca, szefa, listonosza, psa, kota, papugę, rybkę, mleczarza, sąsiada i kolegę. Nienawidzą mężczyzn. Słowo „feminizm” pochodzi niby od słowa kobieta, ale to paradoks, bo feministki dążą do zaburzenia identyfikacji płciowej innych kobiet, poprzez upodobnienie ich do mężczyzn. A nawet jeżeli tego nie robią, to oznacza, że głoszona przez nie ideologia nie trzyma się kupy. Feministki są w lepszej sytuacji niż większość kobiet, gdyż nawet jako zaniedbane i brzydkie mogą twierdzić, że faceta nie mają, bo same tego nie chcą ze względów ideologicznych. Feministki chciały też, aby kobiety mogły być nazywane męskimi szowinistycznymi świniami. Niestety, podstawy gramatyki języka polskiego nie pozwalały na to. Niezrażone feministki stworzyły więc żeńską feministyczną knurzycę... Feministki nie zdają sobie sprawy z tego, że równouprawnienie oprócz korzyści (wyższe zarobki) przyniosłoby im również wiele strat, m.in: zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn głodzenie kobiet na starość, bo żyją statystycznie 10 lat dłużej zrównanie ilości węgla wydobywanego przez kobiety, jak i przez mężczyzn koniec z przepuszczaniem w drzwiach; koniec z zasadą "kobiet się nie bije"; koniec z ustępowaniem miejsca w autobusach; koniec z ewakuacją kobiet jako pierwszych z Titanica; koniec z sikaniem na siedząco. koniec z menstruacjami koniec z reprezentacją siatkarek Lesbijka jest to forma życia, która doszła do wniosku, że faceci są beznadziejni i brzydcy, dlatego wybiera kogoś na swoim poziomie piękna i niby inteligencji (również niby emocjonalnej). Lesbijki dzielą się na 3 grupy: takie, które traktują swoją orientację normalnie, nie obnoszą się z nią i nie powodują zniesmaczenia; obleśne i brzydkie lesby, którym nie wyszło z mężczyznami i zaczęły dobierać się do innych kobiet, niszcząc ich związki małżeńskie; nastoletnie pseudo-lesbijki, które na fali popularności Tatu oraz z powodu swego niezdecydowania deklarują, że wolą kobiety, co naturalnie przechodzi im z wiekiem stają się przykładnymi żonami i matkami. Mężczyźni heteroseksualni boją się lesbijek, gdyż są one od nich na ogół... ładniejsze

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~alutka [2011-02-17 00:07]

Będzi ok
bobasek też jakby usnął i nie kopie cię, nastrój podły jak cholera. Po wino nie wolno ci sięgnąć, w telewizji nic nie ma, a na filmy dvd czy muzykę nie masz ochoty. Wiele przyszłych Mam szuka rozrywki, by miło spędzić ten niemal roczny czas w sposób, by unikać zmian nastroju. Każda przyszła mamusia jest inna, jedna wydzwania do przyjaciółek, kolejna wpada w wir gotowania i nauki niełatwej sztuki kulinarnej. Alternatyw jest wiele, dla każdego coś dobrego. A może by tak przyszła mama, malusiego, bezbronnego dzidziusia, nagle stała się groźną gangsterką? Siała postrach wśród otoczenia, budowała respekt i szalała przed monitorem... A czemu nie... Taką rozrywkę udostępnia Wojnygangow.pl - niesłychanie rozbudowana gra o tematyce mafijnej. Wielowątkowy, alternatywny scenariusz, mnogość i wielorakość zadań i misji sytuują grę w ścisłej czołówce polskich gier przeglądarkowych. Jako początkujący gracz, zaraz po aktywacji konta, możesz mieć problemy z poruszaniem się po serwisie. Dobrze, byś zapoznał się z samouczkiem i forum www.wojnygangow.pl/manual. - lektura tych działów znacznie ułatwi start w grze. Warto poświęcić czas na opis nagród w grze. Konsola PlayStation3, świetny telefon komórkowy, odtwarzacze dvd i MP4 i wiele innych... Wszystko to czeka na graczy mafijnego świata Wojnygangow.pl Jak wieczorkiem poczujesz zmęczenie graniem, po cichutku zrzucasz maskę gangsterki i znów nucisz maleństwu piosenkę....

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Iza. [2010-08-02 19:30]

Jak to będzie po porodzie.
Od początku moje współ rzycie seksualne przebiegało bez przykrych niespodzianek do czasu, aż spotkałam mężczyznę, który doprowadzał mnie do szaleństwa. Ale pojawiły się przykre niespodzianki. Gdy dochodziłam do szczytu, za każdym jego ruchem, z mojej pochwy wychodziło powietrze, co powodowało głośne pierdnięcia. Mnie to bardzo stresowało i próbowałam zaciskać się, ale mój kochanek wprost uwielbiał gdy byłam rozluźniona i było słychać odgłosy wychodzącego powietrza. Po porodzie moje ciało ukształtowało się a moje wnętrze jeszcze bardziej się rozluźniło. Wystarczy kilka ruchów palcem w mojej pochwie a już słychać zaskakujące odgłosy. Mój mąż bardzo uwielbia takie zabawy, ale ostatnio takie odgłosy pojawiają się w różnych sytuacjach. Na przykład w pociągu czy w autobusie, gdy chcę się wygodniej usiąść. Gdy jestem w domu takie odgłosy nie stanowią żadnego problemu ale u znajomych i w miejscach publicznych bardzo mnie to stresuje. Czy jest sposób na to aby nie dopuścić do tak przykrych niespodzianek.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Beata [2010-01-15 08:54]

Nie masz w życiu ambicji i dokonań - możesz rodzić dzieci
Nie ma co się oszukiwać - ciąża to deformacja ciała, a opieka nad dzieckiem to zrezygnowanie z własnej wolności na kilkanaście lat. Nie będzie wyjścia do kawiarni, do kina, będziecie cały czas wysłuchiwać tylko ryku dzieciaka, nieprzespane noce, walanie się w gówienku. Wasz mąż natomiast będzie się rozglądał za dziewczynami o normalnych kształtach, bo wymęczona i wyszarzała mamuśka nie będzie go kręcić. Kobiety jeśli nie macie celu w życiu, zainteresowań, nie zrobiłyście kariery, nie doszłyście do niczego - rodźcie dzieci bo tego się nadajecie. Jeśli jednak macie ambicje, coś osiągnęłyście, żyjcie dla siebie, realizujcie się, świat jest piękny, nie trzeba się niewolić! A te wszystkie zachwyty jakie macierzyństwo jest piękne to zwykły instynkt, bo gdyby mamuśki spojrzały na siebie z boku, z dystansem - to by tylko usiadły i płakały nad zmarnowanym życiem.

odpowiedz

pokaż 45 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~nina philips [2010-05-03 22:11]

porod nie musi bolec
Bol w czasie porodu to wymysl chrzescijan, ktorzy dazyli do tego aby uczynic zycie kobiet pasmem cierpien. Porod nie musi bolec! Hypnobirthing, choc nie ma nic wspolnego z hipnoza, jest powrotem do tego jak porod zaplanowala natura . Czy widzial ktos ssaki, ktore rodza wyjac z niewyobrazalnego bolu. Nic z tych rzeczy. Ryzykowalyby zwabieniem drapieznikow. Hypnobirthing jest cudowna alernatywa, niestety jeszcze niedostepna w Polsce. Dzieki technikom relaksacyjnym skurcze odczuwa sie jako lekkie sciaganie w okolicy podbrzysza, a zamiast brutalnego wypychania dziecka na swiat jest ono delikatnie breathed down. Kobieta oddaje kontrole swojemu cialu, ktore przeciez zostalo doskonale przygotowane do porodu. Jezeli jestes sceptycznie nastawiona, to po zapoznaniu sie z idea Hypnobirth zmienisz zdanie, a opowiesci kolezanek o porodach z pogranicza horroru nabiora dla ciebie nowego wymiaru, bo zrozumiesz jak dziala organizm pod wplywem stresu. Kobiety, rodzmy poludzku.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~AS [2010-01-18 09:40]

TRATATATA, BLE BLE BLE
co za banał. nic tu nie ma o prawdziwym życiu po porodzie. Gdzie jest coś o nie trzymaniu moczu,kału i wiatrów po porodzie! O bólu który trwa jeszcze z tydzień jeżeli nie było komplikacji przy porodzie. Gdzie o leczeniu hemoroidów. O tym że organizm pozbywa się nagromadzonej wody przez następnych parę miesięcy. O gojeniu się blizny po nacięciu, o odczuciach podczas pierwszych zbliżen sexualnych. O miękkim, wystającym brzuchu, który potem może opaść i tak już zostaje. O rozstępach. Rany mogłabym tak jeszcze długo wymieniać. Mam dość opisywania tych banałów, powielanych z jakichś pinnych artykułów.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ladyinblack [2010-01-18 18:54]

gratuluje panu/ pani emi
jezeli jeszcze masz konto na n-k i w dodatku ogladasz nagie 12 latki to albo nie masz pojecia o rodzinie zwiazkach i dzieciach bo nie masz wiecej jak 18 lat!albo tez jestes nie normalna/ny. mam wrazenie ze ludzie na tym forum nie wiedza co to umiar

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~enter [2010-01-18 09:22]

Do facetow pisze!!!
Uważajacie na kobiety. Po porodzie kobieta staje się matką i przestaje byc kochanką, to tragedia dla faceta. W łbach tych bab siedzi tylko dziecko i nic więcej. Takie "wzorowe matki" nadaja sie tylko do zwolnienia z funkcji "żona". Ja musiał wprowadzić u siebie funkcje "szukam kochanki" i nie żałuje.

odpowiedz

pokaż 14 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~mathy_c [2010-01-18 09:29]

po przeczytaniu poprzednich opinii...
Witajcie, mam 32 lata i jestem bezdzietna. Ponad połowa moich koleżanek i znajomych w podobnym wieku już urodziła, niektóre cieszą się dwójką potomstwa. Niektóre wyszły za mąż, niektóre zaś mieszkają z partnerem i na razie nie myślą o ślubie. Ja mam wspaniałego mężczyznę, lecz nie myślimy w tym momencie o dzieciach. Najzwyczajniej w świecie ZEW MACIERZYŃSTWA nie doszedł jeszcze do mnie. Nie umiem sobie wyobrazić mnie trzymającej w ramionach małe MOJE dziecko. I z pewnością nie chcę zdecydować się na ciążę jedynie dlatego, iż tak wypada, iść za większością jak owieczki w stadzie. Byłaby to bardzo żałosna motywacja. Bawię się z pociechami moich koleżanek, uśmiecham się, obiektywnie mówię, że są śliczne (naprawdę miłe, estetyczne, wesołe, zadbane maluchy) i z podziwem patrzę jak sprawnie i szybko młode i ładne mamy przewijają, odgadują potrzeby dziecka i maszerują do przodu z wózkiem przez rafy codziennego życia. Gdy ktoś patrzy z miłością i czułością, z uśmiechem na swoje dziecko, jest zawsze ładny, przywołuje pozytywne odczucia... Miłość odbija się jak w lustrze, jakby przez chwilę padł promień światła na jej/jego twarz. Wierzcie mi, pięknie jest to obserwować i nieistotne jest te kilka kilogramów nadwagi, które i tak prędzej czy później znikną. Miłość w rysach twarzy ale i ... powaga i odpowiedzialność w oczach dotychczas beztroskiej kobiety!!! Przyjemnie jest pobyć przez godzinkę i ...wrócić do mojego życia. Z nutką rozbawienia przyszło mi na myśl, że przecież gdy podziwiam w galerii piękny obraz, to przecież nie muszę i ja rzucać się od razu do sztalug, nieprawdaż? ;-) Jestem pewna, że gdybym miała urodzić dziecko, zrobiłabym wszystko co w mojej mocy, by czuło się kochane, zadbane i w centrum zainteresowania. Nie czuję się jednak teraz gotowa by rzucić wszystko, czym się teraz zajmuję i skoncentrować się na nowym celu, który jest bardzo, bardzo siło i czasochłonny. Nie wiem, co będę czuła na przykład za pięć lat, moja opinia może się zmienić, warunki życia także. Przede wszystkim jestem przekonana, że na wszystko w życiu przychodzi stosowny moment, wystarczy "iść na fali życia" w sensie akceptowania jednego wyzwania po drugim, gdy się pojawiają, i codziennego cieszenia się nawet małymi drobiazgami - carpe diem. Jestem spokojna. Było mi także miło przeczytać poprzednie opinie, nawet jeśli częściowo było to obrzucanie się kontrargumentami ze świętym oburzeniem, że ktoś może mieć inne poglądy. Nie rozumiem, dlaczego miałabym czuć żal, że kobieta szuka kariery i rozrywki lub że inna poświęca się na 100% rodzinie i zamyka się częściowo na świat. Są to indywidualne wybory i uważam, że powinno się pozwolić ludziom by szli wybraną przez siebie drogą. Poza tym niestety większa dawka dobrobytu podpatrzona u sąsiadów lub znajomych budzi silne emocje i zawiść. Niektórzy najpierw budują zaciszne gniazdko i później myślą o rodzinie, inni zaś jednocześnie chwytają wiele srok za ogon i wychowują dzieci, pracując i studiując, podziwiam ich. Czasem lub i za często jeszcze inni są zmuszeni zmierzyć się z prozą życia za młodzi i nie przygotowani ani psychicznie ani finansowo. To bez wątpienia pozostawia traumę. Najważniejsze by wszystkie te przypadki spotkały się ze zrozumieniem i pomocą w rodzinie i społeczeństwie. Rodacy, żyjmy i dajmy żyć innym! Bądźmy bardziej pogodni i tolerancyjni! Z dziećmi i bez ;-)

odpowiedz

pokaż 11 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~zzzzz [2010-01-18 11:23]

zdrowy
kiedy widzę kobietę w ciąży to mam dla niej szacunek.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Mamuska :) [2010-01-18 09:55]

Zszokowana
Mam wrazenie ze te jadowite dziewczyny ktore tutaj wypisuja takie bzdury jak " pamietam ten bol do dzis" , "porod jest straszny" itd. Osoby dla ktorych badania i to co sie dzieje dookola jest wazniejsze od samego dziecka i jedyne co potrafia robic to najezdzac na inne matki ktore ciesza sie macieszynstwem , sa to po prostu osoby ktore nie maja za grosz instynktu i szczerze mowiac wspolczuje ich dzieciom. Liczy sie dla was wlasna d.... i tyle. Rodzilam ponad 25 godzin. Skorcze mialam od raziu co 3 minut i tak przez caly czas do tego rozwarcie na 1 cm i nie szlo wiecej i zniesione ruchy parte. W miedzyczasie moje malenstwo zaczelo miec problemy z tetnem wiec cale 25 godz bylam podlaczona pod ctg i wiekszosc czasu musialam lezec bo do tego mialam dwie kroplowki wiec o wielkim ruchu moglam zapomniec. Wkoncu po 23 godzinach daloi mi znieczulenie ktore zaczelo niestety dzialac dopiero po porodzie ;P Zeby wkoncu doszlo do rozwarcia dostalam srodek na wywolanie i to bylo cos - jeden skurcz sie nie konczyl a drugi sie zaczynal. Bol faktycznie niesamowity, nawet w pewnym momencie myslalam o tym zeby mnie uspili :D Ale jak juz widzisz to swoje malenstwo, taka malenka kruszynke ktora jest w 100 % Twoja to juz nawet nie wspominasz bolu bo on juz nie jest wazny. W tym momencie najwazniejsze jest to zeby moc przytulic i blizej poznac nasz maly - wielki cud. Moja coreczka ma 7 miesiecy teraz , codziennie odkrywa i pokazuje nam cos nowego i to jest piekne. Ona jest dla mnie calym swiatem. Mimo takiego porodu zdecydowalismy sie z mezem na rodzenstwo dla Roxanki, no ale jeszcze nie teraz, poki co jeszcze ja chce dojsc figura troszke bardziej do tej sprzed ciazy bo po drugiej ciazy moze byc trudniej hehehe . Porod to nie jest cos czego nie da sie zniesc , jest bardzo ciezko ale to wkoncu mija a my zyskujemy duuuzo wiecej . Dlatego nie rozumiem tych wszystkich "niby mam" i wspolczuje im a wszystkim szczesliwym mamusiom zycze powodzenia, cierpliwosci i wiele sil , bo one mimo wszystko tez sa bardzo potrzebne :)

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Bezdzietna [2010-01-15 09:03]

Dzieci w wieku 30lat
Mamy z mężem po 30lat.Nasze rodzeństwo zaraz po maturze postanowiło mieć po 2-3dzieci my zaś postanowiliśmy ukończyć studia i zając się pracą zawodową. Szwagier zarabia w ZMA 3TYS netto I z wielkim trudem wystarcza na 5osobową rodzinę(szwagierka urodziła 2 lata temu 3dziecko).Mój brat z dwójka dzieci i pracującą żona otrzymują miesięczny dochód 4tys im wystarcza tyle o ile. Nadmienię iż nasze rodzeństwo mieszka z teściami a wygląda to tak w jednym pokoju dziadkowie a w drugim 2 pokolenie-warunki mieszkaniowe fatalne.Ledwo im starcza na wyżywienie dzieci a ubraniami wspomaga ich kościół i Caritas. My przez okres studiów wynajmowaliśmy pokoik. Pracowaliśmy, uczyliśmy się i odkładaliśmy jednocześnie pieniądze. Gdy tylko mieliśmy zdolność finansową+odłozona gotówka to kupiliśmy działkę rolną pod Warszawa i po „odrolnieniu” jej pobudowaliśmy domek 160m Nasze dochody to 8tys netto. Stać nas jest na spłacenie kredytu(spłacamy szybciej niż zaplanowaliśmy z bankiem) do tego w każde ferie i wakacje jeździmy na zagraniczne 2 tygodniowe wycieczki i kupujemy ubrania w sklepach a nie prosimy o nie jak nasze rodzeństwo. Odkładamy systematycznie pieniądze. DZIECI dwójkę planujemy teraz bo wiemy że stworzyliśmy im dobre warunki ekonomiczne i mieszkaniowe. Rodzeństwo zazdrości nam naszego stylu zycia I NADODATEK MA PRETENSJE że NIEZABIERAMY ICH POTOMSTWA NA WYCIECZKI i nie wspomagamy finansowo. Oni niemała pieniędzy do tego są dłużnikami wielu znajomych i „prowidenta” i innych podobnych .Dzieciom zaplanowali przyszłość-po gimnazjum ida do pracy bo rodziców nie stać na ich dalszą naukę.

odpowiedz

pokaż 25 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~młody [2010-01-18 10:20]

płytkie myślenie masz...
Przykro mi stwierdzic, ale masz jednak bardzo płytkie, wąskie i ograniczone myślenie. Na pozór nie piszesz głupio, bo po częsci jest to prawdą jednakże Ty uważasz, że to co piszesz, taki styl życia jest ambitny, stawia Cię na piedestale ponad innymi kobietami, a ja twierdzę, że to taka szkoła zawodowa, której do studiów daleko... Bo cóż w Tobie takiego ambitnego, jaka z Ciebie obrotna i radząca sobie w życiu kobieta, skoro rezygnujesz z większości ambitnych celów? Znam wiele kobiet, które mają 2-3 dzieci, są kierowniczkami banków, dużych sklepów, jedna jest panią prezes dużej firmy i zarabia dziesiątki tysięcy. Wszystkie mają dzieci, wszystkie mają domy, samochody, mieszkania, majątki etc (bo to rozumiem Twój doraźny cel - bogadzic sie i szalec - jak to mówisz, korzystac z życia) i żadna z nich nie rezygnowała z zabawy, żadna z nich nie jest zniewolona przez swoje dzieci. Po prostu są to kobiety, które lubią wyzwania, wiedzą jak pogodzic niektóre sprawy, potrafią poradzic sobie z problemami związanymi z macierzyństwem, bycie rodzicem także już starszego dziecka. To jest wyzwanie i to jest godne pochwały. Twoja postawa mimo, że mądrze z pozoru wyglądająca, jest jedynie tchórzostwem i ucieczką przed własną niedołężnością. Idziesz na łatwiznę, a tak najprościej. Wydaje Ci się, że jesteś lepsza, że przejrzałaś to wszystko, to całe bycie mamą, rodzenie dzieci. Że Ty jesteś bardziej świadoma i mądrzejsza, że nie dasz się tak "oMAMic" jak inne, głupiutkie i szare kobiety które nia mają perspektyw. Tak naprawdę, to Ty taka jesteś. Człowiek w życiu poza dążeniem do kariery, do pieniędzy czy władzy powinien miec jakies wartości w sobie. Ambicje do bycia kimś więcej. Tobie prócz cwaniactwa i wywyższania sie ponad kobiety, do których brakuje Ci wiele, brak niestety prawdziwych ambicji i odwagi do bycia matką.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Wesoła23 [2010-01-18 10:14]

TA DZIEWCZYNA MA RACJE!!!!!!!!
Hej ludziska.Pozdrawiam wszystkich:i tych co maja dzieci i tych bezdzietnych.Chcialam sie z wami podzielic swoja opinia.Otoz dziewczyna w tym artykule(pozdrowienia dla autorki:)ma sporo racji.Ja osobiscie lubie dzieci i chcialabym je miec w przyszlosci ale musze sie zgodzic z autorka.Chociaz nie do konca.Uwazam ze na dzieci powinny sie decydowac dojrzale,podkreslam DOJRZALE osoby,najlepiej ok.30 chociaz jest to sprawa subiektywna.Wkurza mnie jak dzieci rodza dzieci(chociaz w 99%sa ta wpadki a nie zaplanowane macierzynstwo).TO CHORE.Bachory w wieku nastu lat powinni sie uczyc a nie pakowac w sex.A jeszcze bardziej mnie irytuje jak laski zachodza w ciaze tylko po to by zatrzymac przy sobie faceta.To ŻAŁOSNE!!!Pozniej mieszkaja takie zakompleksione i maja po 10 dzieci ledwo wiazac koniec z koncem.A pozniej rycza w tv jacy to sa nieszczesliwi.Przepraszam bardzo:czy ktos im sie kazal mnozyc jak kroliki?Nie.Trzeba bylo stosowac gumke albo byc abstynentem seksualnym to te biedne dzieciaki nie musialyby zyc w takiej biedzie.CHYBA SIE ZE MNA ZGODZICIE.Strasznie mnie to irytuje u ludzi.Macierzynstwo powinno byc bardzo przemyslane.Czlowiek oprocz milosci i instynktu powinien miec srodki finansowe.Sama miloscia dziecka nie wykarmisz!!!Ludzie.Zakladajcie rodziny ale z glowa!!!Zbyt wiele głodnych dzieci po swiecie chodzi.Pozdrawiam wszystkich rozsadnych rodzicow.Wtedy dzieci to prawdziwy skarb:)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~sheba [2010-01-18 10:13]

!!!
Posiadanie dziecka to przede wszystkim sprawdzian odpowiedzialności, świadoma decyzja, ze bedziesz mogla to dziecko wychowac w godnych warunkach, ze bedzie mialo zawsze cieplo, sucho i bedzie najedzone a dodatkowo otrzyma wiele miłosci, będzie sie czuło chciane i kochane. Pieniądze sa konieczne, bo niestety zyjemy w takich czasach, że za darmo nie ma nic.Wiec skoro decydujesz sie na 5 czy 10 dzieci to musisz byc pewna ze żadne z nich nie bedzie chodzilo brudne i glodne bo nie masz za co kupic jedzenia i mydła.Państwo Ci w tym nie pomoże,a zastrzyk zwany becikowym-heh- smieszne pieniądze, które własciwie daja niewiele i nie wiem czy dla tego marnego 1000zł kobiety specjalnie maja dzieci (nie mówie o patologii, bo takie przypadki maja miejsce).

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Arek [2010-01-18 10:12]

Poród jest jednoznaczny z
Sądem o alimenty, i tu się kończy miłość polek.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~aga [2010-01-18 10:12]

biedna....
tej to sie nudzi dopiero.tyle innych tematow a ona mimo ze taka niechec do dzieci to wlasnie sledzi takie fora. a nie ma innych np. o podrozach, wlasnych biznesach?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gosia [2010-01-18 10:10]

Myślę podobnie. Nie sztuką jest naklepać dzieci a potem nie mieć za co je ubrać ani za co wyżywić! Dzieci powinny żyć godnie a nie żeby rodzice na nie żebrali (nie mylić z przepychem). My z mężem mamy mniejsze nakłady finansowe i będziemy mieć max. 2 dzieci - dlatego że nie stać nas na więcej. Tzn pewnie było by stać ale po co? Chcę żeby moje dzieci miały za co się wykształcić... żeby mogły być niezależne.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~bzyk [2010-01-18 08:43]

masakra
Moja matka mojego dziecka po porodzie calkowicie zapomniala o mnie.Syn ma juz 7 lat i nadal jeje sie wydaje ze mamy "malenstwo" w domu .Sprawy sexu zepchnela na boczny tor i to juz dawno (mniemam ze w chwili rozwiazania) Odczuwa strach (chyba) przed ponownym zajciem w ciaze.O antykoncepcji nie ma co marzyc poniewaz "matka'jest zagorzala katoliczka -pomimo jeszcze mlodego wielu zachowuje sie prawie jak "mocherowy beret"

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~karo [2010-01-18 10:08]

Myślę..
myślę, że ciąża to cudowna sprawa. Kiedy patrze na kobiety w ciąży to z całego serca im zazdroszczę, że noszą pod sercem malutkiego człowieczka, dla którego odmieniają swoje życie na dużo lepsze.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

wpisz słowo, np. ciąża

Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie. Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!

zaloguj się

Nie masz jeszcze profilu?

zalóż profil teraz

Szukaj przyjaznych miejsc

Wpisz nazwę miasta

Wybierz kategorię