flickr.com/miss_gong_and_the_flickers/2.0/at
Znieczulenie zewnątrzoponowe? Pikuś! Nawet nie wiedziałam, kiedy wbito mi w kręgosłup wielką igłę. O wiele gorsze było samo zakładanie cewnika, szczerze. Bardzo chciałam zobaczyć moment "wyjęcia" Oliwii z mojego brzucha, jednak lekarka dosłownie wyśmiała mój pomysł. "Pani bohaterko, nikt tu nie ma czasu na reanimację, a na pewno byłaby niezbędna" - skomentowała. Nagle straciłam czucie od pasa w dół. Czułam się przynajmniej dziwnie... Moje pole widzenia zostało ograniczone parawanem, który ustawiono na wysokości klatki piersiowej. Obok niego stanęła asystentka anestezjologa, bardzo ciepła i radosna kobieta, która do samego końca trzymała mnie za rękę!
"Teraz rozcinają Pani macicę" - komentowała asystentka. Myślałam, że zaraz eksploduję! Ze szczęścia... Doczekałam TEJ chwili! "Teraz z Pani brzucha wystaje ręka dziecka" - kontynuowała - "Oooo, jest i nóżka!". "Jest, jest! Jest cała, piękna! Dziewczynka! Jest cudowna!" - wykrzyczała ściskając moją dłoń tak, że oczy niemalże "wyszły mi z orbit".
Zamarłam. Chciałam podskoczyć z radości, wydrzeć się, że mam najpiękniejsze dziecko świata, że jestem najszczęśliwsza, tak bardzo chciałam krzyczeć i biegać! Nie mogłam - z oczywistych powodów :)
Oliwka płakała cichutko i nieśmiało - zupełnie, jakby chciała powiedzieć "nie przeszkadzajcie sobie, wpadłam tu tylko na chwilkę". Nie krzyczała jak dzieci, których narodziny widziałam na szklanym ekranie. "Moja mała dama" - pomyślałam rozglądając się za nią po sali. Tymczasem lekarz sprawdzał jej stan i odruchy. Po ogłoszeniu 10 punktów w skali Apgar, pielęgniarka przyniosła mi malutką. Moment, w którym przyłożono mi ją do policzka, był równie wymowny, co obrazy Michała Anioła. Córeczka natychmiast przestała płakać! Była taka maleńka i cieplutka... "Moja najsłodsza, ukochana, wyczekiwana, moja gwiazdka z nieba" - wyszeptałam, a po moich policzkach płynęły łzy.
Pielęgniarki zabrały maleńką po dosłownie dwóch minutach, a ja leżałam "wbita" w stół operacyjny. Zszywanie trwało około godziny, a cała operacja zamknęła się w 90 minutach. Lekarka była zaskoczona moją macicą w kształcie serca - zresztą nie tylko ona :)
Oliwka na świat przyszła 14.05 o godzinie 14:05 - to nie przypadek... Poród był przeżyciem metafizycznym, duchowym, ontologicznym... Nikt mi nie powie, że tylko poród naturalny czyni z rodzącej prawdziwą kobietę!
Dodaj opinię do artykułu
Dodaj opinię do fototematuTez urodziłam swojego synka przez cesrką, przy czym ja od samego początku ciąży wiedziałam że nie chcę rodzić naturalnie. Dosyc nasłuchałam sie o połamanych obojczykach,po rozcinanych a nieraz ... »
niestety musiałam za nia troszkę zapłacić ale nie wyobrażałam sobie rodzić naturalnie tym bardziej, ze u nas nie ma mozliwości kupna zzo... i JUŻ NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ JAK ZOBACZĘ MOJA CÓRECZKĘ:)
Uważam że kiedy kobieta nie rodzi sama tylko cesarskie cięcie to nie jest w pełni kobietą a natomiast mężczyzna jak nie u mnie zapłodnić kobiety nie jest prawdziwym mężczyzną, a cesarka to nie jest ... »
ma... ciasną... a dzięki temu jest super w łóżku!
przede mną jest poród, baaardzo się go boje nic mojemu dziecku nie zagraża więc będę rodzić siłami natury ale czy później zostaną mi jakieś ślady w kroczu ?
maja troche nierowno pod sufitem, podobnie jak fanki ojca rydzyka :) szkoda tylko ich dzieci....
Kobiety co wy wypisujecie za brednie!!! I co z tego, ze cesarka?????????? Wbujaja wam do glowy jakies bzdury o naturalnych porodach gdy tak naprawde w szpitalach chodzi wylacznie o pieniadze, wiadomo ... »
Poradźcie mi jak zajść w ciążę z mym partnerem życiowym Bolkiem ? Urodzę w dowolny sposób, najchętniej pośladkowo.
leklarz chyba pociął mi ryj nozem. od urodzenia mam kompleksy ze jestem brzydka albo moze piesciami mnie obkladal nie wiem ale ze mna jest cos nie tak
jedni rodza takinni inaczej... i tu i tu jest bol...i tu i tu sa szwy...tylko w innych miejscach...w obydwa sposoby przychodza na swiat dzieci..nasze skarby....wanze jest to jak o nie zadbamy a nie w ... »
U mnie wszystko zaczelo sie w poniedzialek 21.09.09 odeszly mi wody ,pojechalismy z mezem do szpitalana Nortwick park hospital w Londynie, tam polozna sprawdzila rozwarcie i po godzinnym monitorowaniu ... »
Cesarka uratowała mi i mojej córce życie. Choruje na padaczkę, atak dostałam tylko jak zaczęły się bule porodowe. Gdyby nie szybka reakcja lekarzy i cesarskie cięcie. Może skończyłoby się tragicznie ... »
JA RODZILAM 2 DNI.DOSZLAM DO 3 CM ROZWARCIA.MIALAM BÓLE Z KRZYŻA,MYSLALAM ZE SIE WYKONCZE!W CHWILI GDY DOWIEDZIALAM SIE ZE BEDZIE CESARKA,JUZ BÓLI NAWET Z RADOSCI NIE CZULAM......MAM MALUTKA BLIZNE I ... »
miałam dwie cesarki i mam dwie ładnie i fajne( córki 16 i 15 lat)-jestem szczesliwa
A metoda rodzenia nie jest ważna-kocha się tak samo swoje dziecko.Rodziłam przez cesarskie cięcie i czuję się w pełni kobietą,kocham swojego synka nad życie,dbam o niego,martwię się,rozpieszczam i ... »
ja miałam 2 cesarki, jedną 25lat temu, a drugą21 lat temu,ale nie miałam tego szczęścia co mają kobiety teraz, gdyż niestety miałam pełną narkozę i mogłam moje córeczki zobaczyć dopiero po ... »
Nie róbmy problemu tam, gdzie go nie ma, gdyż popadamy w jakąś paranoję.Cesarskie cięcie lub inna forma porodu to nie wstyd,ani zjawisko, nad którym należy debatować. Jest dobrodziejstwem dla wielu ... »
tak bylo w moim przypadku. lekarze podjeli decyzje o cesarce gdy bylam w 8 m-cu ciazy. zachorowalam na preeklempsje i moglo sie to skonczyc tragicznie. cewnik zakladali po podaniu znieczulenia w ... »
Jaruś piszesz jak dziecko! masz coś z głową czy tylko udajesz?!
cesarka ,jak sama nazwa wskazuje ,nie jest dla pospolitego plebsu,ale dla wyżej urodzonych:)
wpisz słowo, np. ciąża
Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie.
Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!
Nie masz jeszcze profilu?
Dołącz do Grup wsparcia i opowiedz o tym, co cię trapi. Tu znajdziesz pomoc i wsparcie