Ocena: 0 [0]
~nie tak mialo byc
[2012-01-13 15:02]
ja sie bardzo ciesze swoim synusiem i jestem bardzo szczesliwa ze go mam. ale tez nie mam wogole czasu dla siebie bo albo sprzatam albo gotuje albo trzeba zrobic pranie. chodze zaniedbana a kiedys strasznie sie dziwilam kobietom ktore siedza w domu z dziecmi i wygladaja okropnie a teraz sama naleze do tego grona. juz nie pamietam kiedy bylam u fryzjera czy kosmetyczki. moj m jak juz wroci z pracy zasiada przed komputerem i na tym konczy sie jego ojcostwo. a tyle obiecywal. chcialabym zrobic cos dla siebie ale nie mam czasu:( on nawet teraz jak ma wolne ewakuowal sie z domu. czaami mnie to wszystko przerasta i chcialabym zeby bylo jak kiedys, zebym wygladala jak kiedys...
odpowiedz
Ocena: -10 [22]
~mama
[2010-08-10 13:25]
autorka artykułu chyba nie ma dzieci
bo kobieta do szczęścia potrzebuje makijażu? banały rodem z babskich gazetek. a właśnie że dobrze nam bez makijażu, w dresach i na spacerach, ja mam to wreszcie po 10 latach pracy na dużych obrotach i już mi się znudziło, dopiero teraz czuję że żyję:) cieszę się każdym dniem z moim dzieckiem bo może mnie obślinić, wybrudzić zupką i mamy z tego fajną zabawę:) myślę że każdej matce to minie po jakimś czasie więc dajcie się nam nacieszyć wolnością i nie krytykujcie:)
odpowiedz
pokaż 7 ukrytych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~klo
[2010-08-10 13:51]
w koncu macie czego chcecie czyli dziecko wiec juz se możecie dac spokój misja zakończona,faceci nie muszą na was lecieć,ale to zycie prozaiczne;)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~iks
[2010-08-10 13:56]
A czemu tak się oburzasz na ten artykuł ? Znam parę mam, które są zachwycone macierzyństwem i dzieckiem , ale
jednocześnie lubią atrakcyjnie wyglądać .
odpowiedz
pokaż 2 wcześniejszych odpowiedzi
Ocena: +4 [8]
~Sabi
[2010-08-10 14:41]
Autorka na pewno nie ma dzieci - jest na to zbyt inteligentna, w przeciwieństwie do ciebie.
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
~taaaa
[2010-08-20 14:26]
wasza dyskusja jest zenujaca. wyjdzcie z domu, zrobie cos dobrego dla swiata. a nei siedzicie i krytykujecie wszystko i wszytskich.
odpowiedz
Ocena: -2 [2]
~ya
[2011-05-19 22:24]
Twoja matka niestety nie była tak inteligentna :)
odpowiedz
Ocena: 0 [4]
~abc
[2011-06-10 21:38]
@Sabi ^ a odkad to posiadanie dzieci swiadczy o braku inteligencji, geniuszu? tepota i zenada... szkoda gadac.
odpowiedz
Ocena: -2 [2]
~matka
[2012-01-03 17:19]
@mama ^ oj kobietki zazdrosne jestescie i tyle, może zapytajmy jaki macie przegieg? ilu partnerów was odrzuciło i nie chciało miec z Wami dzieci?? hmmm?? zarówno artykól jest chory jak i wasze wypowiedzi i tych pseudopsychologów :) bezdzietnych narka ide opiekowac się moja słodką córeczką - księżniczką dzięki której jestem najszczesliwszą kobieta na swiecie - wszystkie bezdzietne zazdrosnice wyschniecie zaniedługo jak liscie i nikt was ani z podłogi nie bedzie chciał podniesc, pozdrawiam hahahaha
odpowiedz
Ocena: +5 [11]
~emma0812
[2010-08-10 14:40]
zgadzam się
Spotkania z młodymi matkami są nie do wytrzymania.Mam dwie koleżanki, które od niedawna mają dziecko. Kiedyś uwielbiałam się z nimi spotykać, ale teraz jedyny temat to dzieci - kaszki,mleko,ubranka, itd. A temat samej ciąży i porodu wraca jak bumerang. Ok nie mówię, że to nie jest ciekawe bo sama też chcę zostać kiedyś matką no ale bez przesady!One zapomniały o istnieniu całego świata, nawet wiadomości nie oglądają w tv bo cały czas tylko bajeczki lecą. Myślę, że dziecko to cudowna sprawa, ale nie można rezygnować ze swojego życia.
odpowiedz
pokaż 4 ukryte odpowiedzi
Ocena: +2 [2]
~ŻonaZofia
[2011-09-06 12:43]
@emma0812 ^ Emmo, one nie rezugnują ze swojego zycia - to JEST ich życie, ich czas na "bajeczki". Zrozumiesz kiedy sama będziesz mamą, ale wtedy one być może będą już miały inne tematy np. przedszokle, szkoła itp. dziecko zawesze dla kochających rodziców jest najważniejsze. Na razie może spędzaj więcej czasu z osobami, z którymi masz więcej wspólnych tematów.
odpowiedz
Ocena: +1 [3]
~nika
[2011-09-19 19:23]
@emma0812 ^ zycie ma kilka faz:
-niemowleca
-przedszkolna
-szkolna
-mlodziencza
-pierwsza milosc
-slub
-FAZA BYCIA MATKA (one sa wlasnie w tej fazie)
odpowiedz
Ocena: +2 [2]
~gili
[2011-12-07 19:53]
@emma0812 ^ 100% racji.ja sama juz mam dwojke najwspanialszych maluchow ktore kocham nad zycie, ale jak spotykam sie z kolezankami to mam dosyc rozmowy o pieluchach, ciazy i porodzie.dziewczyny pozwolcie sobie odpoczac od dzieci;)
odpowiedz
Ocena: -1 [1]
~matka
[2012-01-03 17:14]
@emma0812 ^ no ale bez przesady , myślę że zrozumiesz ten jazz jak urodzisz dziecko :), jeszcze nie jestes na tym etapie, nie jestes gotowa intelektualnie a moze jeszcze jestes za młoda , w kazdym badz razie egoizm przez ciebie płynie całą parą
odpowiedz
Ocena: +1 [7]
~pela
[2011-08-02 14:18]
facet żźe się stara ,wtedy kobieta jest wyłącznie matką ,bo wie że nie ma już co na męża liczyć, bo on już stracił zapał dla niej niczym jej nie zaskakuje prócz obowiązków do wykonania nie wiele daje od siebie :) Panowie wiele oczekują ,ale sami niewiele robią żeby zmienić sytuację
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~żona
[2012-01-03 17:11]
@pela ^ Tak właśnie jest , problem polega na wychowaniu mężczyzn i o tym że nie tylko bary czy speluny (albo picie alkoholu) to własciwe dla nich. Od małego sie im wpaja ze sa panami kobiet i niestety tak potem traktuja swoje zony.
odpowiedz
Ocena: +2 [2]
~ula
[2010-08-10 11:47]
To niech siedza w domu nikt nie broni
tylko jakos miejsc pracy wcale nie ma wiec zadne to pocieszenie
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~matka
[2012-01-03 17:08]
@ula ^ dokładnie i słusznie , nieodpowiedzialne i stare panny zawsze beda zazdrosciły prawdziwym kobietom - matkom
odpowiedz
Ocena: +6 [6]
~jklo
[2010-08-10 14:09]
prawda jest brutalna
prawda jest ze dla 99%,kobiet sensem życia jest dziecko nie nie potrafią funkcjonować inaczej bez przekazania swych genow to co rąbią wcześniej jest tylko taka przykrywka aby złowić faceta a potem hulaj dusza.
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: -2 [2]
~matka
[2012-01-03 17:07]
@jklo ^ jestes zazdrosna samotna kobieta :)
odpowiedz
Ocena: +3 [13]
~Kasia
[2010-08-10 14:39]
To są niestety kobiety chore emocjonalnie, nie mają celu w życiu.
Prawdopodobnie są mało inteligentne lub słabo wykształcone i nie są w stanie zrozumieć, że życie ma głębsze i ciekawsze wartości niż przewijanie pieluch i obsesyjne kontrolowanie życia dziecka.
odpowiedz
pokaż 3 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~ja
[2010-10-29 13:55]
obsesja jest chora, ale małointeligentne są kobiety które haruja na dziadów, te co dały se wmówic ze one musza pracowac, przyglądajac sie temu smutnemu zjawisku dochodze do wniosku-wystarczy ze dziad by kasy nie przepijał, nie przepalał, a ona czyli zona juz nie musialaby pracowac
odpowiedz
Ocena: +3 [3]
~nick@
[2010-11-14 10:51]
niekoniecznie wszystkie sa chore.wiekszosc z nich inaczej wyobrazala sobie swoje zycie.ale trafily na popaprancow, ktorzy reki nie przyloza do pomocy przy dziecku, ale narzekac i miec pretensje to owszem, chetnie.dokopac taj kobiecinie, ktora jest sfrustrowana, bo nie ma chwili dla siebie.nie pojdzie do fryzjera, kosmetyczki, bo co ma z dzieckiem zrobic? maz nie przypilnuje, sasiadka skomentuje, ze wyrodna, bo zamiast na dziecko, to na siebie chce kase wywalac i jeszcze tego meza pozaluje...i tej kobiecie nic sie od zycia w tym kraju nie nalezy.
odpowiedz
Ocena: -1 [1]
~matka
[2012-01-03 17:05]
@Kasia ^ prawdopodobnie osoby o podobnych wypowiedziach jak twoja maja zbyt mało doswiadczenia w opiece nad dziecmi - własnymi dziecmi , radzę wziasc się w garsc i załozyc w koncu własną rodzinę, strach nie pomoze w koncu kiedys bedziesz musiala podjac sie roli matki
odpowiedz
Ocena: +4 [10]
~Kropka
[2010-09-08 01:41]
Gardzę sobą
Że byłam tak głupia, pozwoliłam sobie "życzliwym" wleźć na głowę i dałam sobie zmajstrować bachora. Teraz "nie mam prawa" do własnych uczuć, własnych potrzeb, własnego czasu. Jak usiłuję zrobić cokolwiek co się kłóci z kanonem to jestem wyzywana od niedojrzałych istot pełnych fanaberii. Nawet gdy mówię, że nienawidzę dziecka i zrobię jej krzywdę nie dla tego że była niegrzeczna tylko dlatego że jest nikt tego nie słucha tylko rady zrób sobie pięć minut oddechu! Pięć minut, chcę zasnąć i obudzić się jak ta moja pomyłka popłynie już w świat.
odpowiedz
pokaż 11 ukrytych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~Szczura
[2010-09-14 08:10]
Idź do psychologa, bo to nie dziecko jest przeszkodą, nie otoczenie jest przeszkoda. Przeszkodą jest Twoj tok myślenia. Dziecko nie jest niczemu winne a Ty zaszczepiasz w nim to poczucie winy, co może odbić się negatywnie na jego późniejszym życiu.
Zacznij żyć po swojemu, znajdź miejsce w swoim życiu dla dziecka ale mimo wszystko bądź wolna a to co inni mówią wsadź im w tyłki.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~daniel
[2010-11-18 23:58]
Moze zostalas sama z dzieckiem i swoimi problemami i masz stan przeddepresyjny. Pamietaj, ze dziecko to najpiekniejsza sprawa na swiecie mimo, ze w tej chwili nie zdajesz sobie z tego sprawy bo wszystko obraca sie przeciwko Tobie. ci zyczliwi moze chca dla Ciebie dobrze, ale ich pocieszenia nie trafiaja i nie maja sily przebicia bo problem nie dotyczy ich bezposrednio, nie sa zaangazowani. Pamietaj aby otoczyc sie osobami, ktore mialy podobny problem do Ciebie i teraz ciesza sie zyciem i wychowuja najukochansze dziecko na dobrego czlowieka oraz otocz sie ludzmi, ktorzy sa w stanie Ci pomoc. To ze masz o jedna buzke wiecej do wykarmienia nie zwiastuje konca swiata. Ladniej, rozwijaj sie (niekoniecznie uczac sie w placowce oswiatowej, ale np. czytajac o swoich problemach i zainteresowaniach w domu) i badz silna kobieta.
Wydaje mi sie, ze jestes odosobniona w wychowywaniu dziecka, jesli tak to znajdziesz w koncu odpowiedniego mezczyzne.
Internet to zrodlo bez dna. Tutaj mozesz szukac rozwiazania swoich problemow, tylko tego szukaj by sobie pomoc i przede wszystkim dziecku, ktore na prawde nie jest winne, za to jest bezbronne, a Ty jestes dorosla, rozsadna osoba, matka. Ktora da sobie rade.
Nie nazywaj dziecka bachorem.
Pozdrawiam!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Kropka
[2010-11-22 12:16]
Prosiłam bliskich o pomoc. Dostawałam rady typu "ogarnij się" gdy byłam w najciemniejszym dole a moje groźby że jeszcze trochę a zrobię dziecku krzywdę to nie była czcza gadanina. Może masz rację, bo ludzie (i to nie tylko moja rodzina) są tępi i nie potrafią często pojąć czegoś czego sami nie doświadczyli.
A otaczać się osobami którzy sami byli w podobnym grajdołku się po prostu nie da gdyż awersja do dzieci jest w społeczeństwie tabu; o tym się po prostu nie mówi. Już nie raz się spotkałam z naganą że to rozpowiadam bo jeszcze mi dziecko zabiorą... a niech zabierają jeśli nikt nie potrafi mi pomóc dziecku będzie lepiej beze mnie. Przestałam się dziwić wszelkim nieszczęściom gdzie "nikt nic nie widział" - ja z prośbą o pomoc bo dzieciak nie budzi we mnie nic prócz agresji zwróciłam się do pediatry córki i do swojego gina (wiem że nie tacy lekarze ale myślałam, że doradzą mi co zrobić): gin doradził zmajstrowanie kolejnego bachora a pediatra "nie widział niepokojących oznak w zachowaniu dziecka" więc na pewno przesadzam i daję radę.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~mama
[2010-11-28 21:09]
nie jestes odosobniona w swoich uczuciach,jest wiele takich osob,ja sama do nich naleze.tez nie miallam nikogo,nagle zostalam samotna matka kiedy moj syn mial 3 miesiace,a moj byly narzeczony tylko mi cisnienie podnosil,bardzo dbal o to zeby mi poziom sresu nie spad zbyt nisko.ale poradzilam sobie.i ty tez sobie poradzisz.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~mama
[2010-11-28 21:11]
jesli chcesz to posz na gg 10266945
odpowiedz
pokaż 6 wcześniejszych odpowiedzi
Ocena: +1 [3]
~mhm
[2011-04-18 10:16]
ODDAJ JE DO ADOPCJI. Skoro nie potrafisz zyc tak jak chcesz, skoro masz zaszczepic w dziecku poczucie winy, niechec, zlosc i frustracje, to oddaj je komus, kto je pokocha i pokaze jak ma zyc i spelniac swoje marzenia!
Wstydz sie, wygrazasz dziecku, obarczasz je swoimi wszystkimi niepowodzeniami, ale to dzieki TOBIE jest na swiecie. Albo jak wolisz, przez CIEBIE. Zrozum to w koncu i sie ogarnij. Tak, ogarnij sie. Po cholere ci pediatra albo ginekolog w problemach psychologicznych? Tobie jest potrzebna psychoterapia, powazna i regularna. Powinnas to wiedziec, i jak sama napisalas, WIESZ, ale najlatwiej jest sie do czegos zabierac od dupy strony i nic ze soba nie robic, a potem biadolic i mowic innym, ze sa tepi.
Tylko ty sama mozesz sobie pomoc.
Oddaj dziecko dobrym ludziom, uratuj je od siebie i napraw swoje zycie. Chyba, ze obchodzi cie przede wszystkim, co inni powiedza.
odpowiedz
Ocena: -2 [2]
~no proszę
[2011-05-19 22:27]
a gździć ja zwierzę się chciało? to teraz jak zwierzę żyj...
odpowiedz
Ocena: +2 [2]
~Kropka
[2011-09-04 20:35]
@no proszę ^ Czytać nie umiesz? Moje dziecko nie jest owocem dzikiego seksu, była "odrobinę planowana" (pod naciskiem otoczenia stwierdziłam, że przecież te tysiące much nie mogą się mylić i skoro wszyscy mówią że kobieta ma być matką czy się to jej podoba czy nie to jednak wpakuję się w macierzyństwo). W celibacie nie żyłam ani wcześniej ani później a jakoś mam tylko jedno więc jak chcę potrafię to robić z głową
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~atremo
[2011-09-06 20:04]
@mama ^ mysle ze masz jakas depresje tez mam dziecko a mam dopiero 21 lat i nie sklamie piszac ze gdybym go nie miala to zapewne co tydzien bawilabym sie na dyskotekach ale jestem szczesliwa bo ten brzdac nadaje mojemy zyciu sens. Napewno sobie poradzisz ale nie obarczaj dziecka wina za ten caly syf na swiecie bo to nie jego wina :)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~nika
[2011-09-19 19:19]
@Kropka ^ ja tez nie planowalam swojej ciazy,ale tak wyszlo i pogodzilam sie z tym.kocham swoje dziecko i wiem,ze moja corka nie ponosi zadnej winy,za to ze jest.
To przeciez my o tym decydowalismy i Ty tez musisz zadecydowac!!!!
Pamietaj jednak,ze twoje dziecko jest czescia Ciebie i kocha Cie najbardziej na swiecie!!!!!
Prosze najlepiej poradz sie jakiegos specjalisty!!!
Zastanow sie co by bylo lepsze::: Zycie z dzieckiem czy bez niego?
Jezeli zdecydujesz,ze bez dziecka,to oddaj je do adopcji,,,,bo ta mala istotka nie jest niczemu winna,,,,,ze nam to zycie nie wyszlo jak sobie zaplanowalismy....
A poza tym kocham swoje dziecko najbardziej na swiecie!!!!!!!
odpowiedz
Ocena: +7 [7]
~Kaśka
[2010-08-10 14:41]
JEST TEŻ ODWROTNIE
Jestem mamą rocznej córeczki, dbam o siebie,zrzuciłam co mi przybyło, pracuję, zajmuję się dzieckiem a jak proszę męża żebysmy gdzies wyszli to jest zmęczony.Jak zorganizuje od poczatku do końca wyjście do kina, na kawę to zaszcyca mnie swoją osobą do towarzystwa, ale zeby chociaż raz powiedział ubieraj sie - wychodzimy to nie .Jest skąpy i leniwy....My jak roboty praca, dom, dziecko i ładnie wygladać, a mąż praca, komputer....nic dodac nic ująć.Ile ludzi tyle charakterów
odpowiedz
pokaż 7 ukrytych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~Gosia
[2010-08-30 21:02]
Ocena: 0 [0]
~A50
[2010-09-14 14:36]
To nie wiedziłaś, kogo sobie bierzesz? Trzeba było wyjść za rozrzutnika i pracusia.
odpowiedz
pokaż 2 wcześniejszych odpowiedzi
Ocena: +2 [2]
~kaka
[2010-10-10 11:23]
kobiety są naiwne, robią na dziadów, za mało wymagają od nich, faceci mają za dobrze
odpowiedz
Ocena: +2 [2]
~jaka
[2010-10-29 13:52]
dokł tak jest wy kobity jak roboty, same sobie jeszcze to wmawiacie, sracie do własnego gniazda, a dziad sie cieszy ze baba robi na niego, bo jest leniwy, skąpy i zawsze bedzie, taka prawda
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~daniel
[2010-11-18 23:44]
ja nie moge to kogo Wy bralyscie za mezczyzne? moze problem lezy w Was samych? przedyskutujcie to z nimi. Pamietajcie, ze rozadny facet przyjmie krytyke jako mobilizacje, chyba ze jest kaprysny jak ze tak powiem 'baba' i sie obrazi.
odpowiedz
Ocena: -2 [2]
~ya
[2011-05-19 22:34]
A kto ci kazał za lenia iść? Kto ci każe do roboty chodzić? Mężczyzna pracuje na dom a kobieta wychowuje dzieci i domem zarządza. Proste i logiczne. Jak się łamie najprostsze zasady to nie ma co dziwić że źle... CHCIAŁYŚCIE RÓWNOUPRAWNIENIA TO MACIE, było się nie wpychać na nie swoje miejsce, a tak robicie i za facetów i za siebie, i jęczycie że źle a same nie wiecie czego w końcu chcecie :)
odpowiedz
Ocena: +3 [3]
~she
[2011-06-10 21:30]
@ya ^ tyle ze z rownouprawnienia samce zrobily sobie wolna amerykanke i zamiast ROWNO dzielic sie uprawnieniami i obowiazkami to oni umyli rece od wszystkiego co nie ma smaku piwa i nie wyglada jak boisko do pilki noznej, no chyba ze jest to joystick od play station lub pilot od TV... coz, w koncu to nie mysli glowa ale...
odpowiedz
Ocena: +5 [5]
~mz_29
[2010-08-10 14:39]
a ja mam odwrotnie-pomocy
Ze mną jest inaczej- i to mnie przeraża. Nie obawiam sie, ze będe nadopiekuńczą matką........boje sie, ze bedę oschłą matką!! Calą ciąże myśle, ze to koniec....mój koniec, ze już nie wrócą lata swobody....i nad tym ubolewam! Potrzebuje pomocy!
odpowiedz
pokaż 2 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~io
[2010-12-22 19:13]
a nie przejmuj sie. ja mialam problem czy pokocham dziecko, ktore urodze -oczywiscie ze bylo chciane przez 2 lata mialam obsesje na punkcie dziecka ale problem byl w tym, ze uwielbialam wtedy syna mojej siostry i nie wyobrazalam sobie ze mozna kogos jeszcze tak bardzo pokochac. przyszlo z czasem. dziecko wcale nie ogranicza. daje nowe mozliwosci a ile radosci.pozdro
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
~anowi
[2011-05-30 11:17]
Ja myślałam podobnie ale miłość przyszła i jest przeogromna. Kiedyś mimo wszystko było prościej bo posiadanie dzieci było czymś naturalnym, skutkiem tzw.pożycia małżeńskiego. Wychodzisz za mąż, współżyjesz , zachodzisz w ciążę. Koniec i kropka. Teraz świat się zmienił, my kobiety zyskałyśmy to i owo w zakresie równouprawnienia, możemy się rozwijać, mamy do dyspozycji środki antykoncepcyjne. Już nie musimy mieć dzieci - my się na nie z reguły decydujemy. A ponieważ ciąża wynika z naszego wyboru to bolejemy nad utratą dawnego życia. Ale tak jak to jest w życiu - coś za coś. To nie jest Twój koniec, nie bój się. Popatrz na kobiety z pierwszych stron okładek kolorowych pism - modelki, aktorki, dziennikarki, piosenkarki, kobiety sukcesu, posłanki, kobiety ze świata polityki. To w ogromnej większości matki!!! Głowa do góry. Pozdrawiam
P.S. Postaraj się o wsparcie w pierwszych dniach po narodzinach dziecka i od początku angażuj ojca dziecka we wszystko, co dotyczy dziecka. Nie musisz karmić piersią i być najlepsza we wszystkim. Jeżeli chcesz to wróć do pracy najszybciej jak się da, nawet jeżeli miałabyś pracować tylko na opiekunkę.
odpowiedz
Ocena: +2 [6]
~anowi
[2011-05-30 10:21]
To się zdarza
Nie miałam takich problemów ale Cię rozumiem. Nie każda kobieta nadaje się na matkę i tą osobą możesz być Ty. Możesz ale nie musisz. Na początek postaraj się oddać córkę na jakiś czas np.babci. Nie piszesz nic o ojcu dziecka - najprościej by było gdyby on zajął się dzieckiem a Ty ulecz swoją duszę. Musisz iść do psychiatry , nie baw się w żadnego psychologa to tylko wywalona kasa w błoto. Psychiatra zdecyduje co dalej. Być może masz depresję a to wymaga leczenia farmakologicznego. Jeżeli nie chcesz zajmować się dzieckiem to tego nie rób dla własnego dobra i córeczki. Jeżeli jesteś w związku to odejdź, rozpocznij własne życie i płać alimenty. To jest Twoje prawo. Żadne dziecko nie zasługuje na takie złe uczucia. Cokolwiek do niej czujesz to masz względem niej obowiązki. Tym obowiązkiem jest zapewnienie jej dobrego życia a przede wszystkim miłości i akceptacji. Jak sama nie dajesz rady to oddaj ją do adopcji. Może jednak tak być, że po rozłące z nią i odpowiedniej terapii wszystko się zmieni. Jak nie to grunt, że zrozumiesz i zaakceptujesz siebie - już bez dziecka. Ale błagam Cię - zrób coś z własnym życiem!!! Wyrwij siebie z tej gehenny i przestań krzywdzić dziecko. Nie wiem jakimi ludźmi się otaczasz i co to za lekarze. Wydaje mi się jednak, że nie mówisz nikomu całej prawdy. Każdy normalny człowiek po takich informacjach postara Ci się pomóc. POWODZENIA.
odpowiedz
Ocena: -1 [1]
~Volfra-Hammurabi
[2010-08-10 12:30]
Ich życie kończy się na byciu matką...
Świetnie, że ten temat został poruszony. Ja miałam ten sam problem. Musiałam nauczyć się żyć z drugim mężczyzną. Dziewięć miesięcy temu zostałam mamą, i rzeczywiście starałam się być super-mamą. Wszystko robiłam wg tylko sobie znanego planu. Wszelkie czynności musiały być wykonane z precyzją. Mąż oczywiście zszedł na dalszy plan. W końcu stwierdził, że tak nie może być i zaczęliśmy rozmawiać. Doszliśmy do konkluzji, że dla naszego dobra powinniśmy znaleźć chwile dla siebie. Poza tym zrzuciłam zbędne kilogramy i zaczęłam dbać bardziej o siebie.
Odwagi dziewczyny, jeśli mnie się udało to wam też pójdzie bardzo dobrze!
odpowiedz
pokaż 2 ukryte odpowiedzi
Ocena: -3 [3]
~kl
[2010-08-10 13:49]
a do czego wy się więcej nadajecie jak nie do robienia dzieci
odpowiedz
Ocena: -1 [1]
~jatuniepasuję
[2011-05-21 11:27]
znaczy ze wszystkie kobiety z nadwagą są zaniedbanymi grubaskami?>mam piecioro dzieci,20 kg nadwagi i jakoś jeszcze nikt nigdy mi nie powiedział ze jestem zaniedbana,wprost przeciwnie,wiele moich szczupłych kolezanek które mają po jednym,dwójce dzieci wygląda o wiele starzej i gorzej ode mnie
odpowiedz
Ocena: -1 [1]
~MIGOTKA
[2011-05-09 16:53]
:)
ZNAM,SAMA NIA JESTEM,ODKAD FACET ODSZEDL A JA ZOSTALAM Z DWOJKA MALUCHOW.MASKARA JAKAS,NIE MAM CZASU NA NIC ZUPELNIE!NO ALE TAKIE ZYCIE
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
~ALicja
[2011-01-01 23:46]
jeśli...
nie wiem skąd jesteś?
8213817 to moje gg.może będę mogła jakoś pomóc?
pozdrawiam.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~ALicja
[2011-01-01 23:45]
jeśli...
nie wiem skąd jesteś?
8213817 to moje gg.może będę mogła jakoś pomóc?
pozdrawiam.
odpowiedz
Ocena: +4 [4]
~kaktus10
[2010-08-29 20:52]
nadopiekuńczość?
Zostałam matką bardzo pózno, kiedy straciłam już nadzieję na macierzyństwo..wcześniej używałam życiapodróże, znajomi.teraz syn jest całym moim światem i wcale się tego nie wstydzę.Partner światem być nie może , bo jest do niczego.
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~fork
[2010-12-30 12:48]
No to ty jedna. Jedna jaskółka nie czyni plenum KC.
odpowiedz
Ocena: +2 [2]
~justa
[2010-10-10 11:26]
Brawo dla tych matek!!!
kazda z nas powinna miec prawo do wychowanai własnego dziecka, a nie przymus pracy, zeby dziad miał na swoje rozrywki, nie wyobrazam sobie ze facet nie zarabia na rodzine zwala to na mnie a przeciez ja mam dziecko na głowie i nikt inny nie ma obowiązku zajmowac sie nim za mnie
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~daniel
[2010-11-18 23:40]
to juz sprawa z mezem do obgadania. zanim sie rozszerzy nozki wypadaloby przedyskutowac kilka spraw ze swoja polowka.
odpowiedz
Ocena: +4 [6]
~kasia
[2010-10-11 14:58]
zaraz zwymiotuję !!!!
każdy jest kowalem swojego losu , jeżeli dajemy sobą manipulować , rządzić , nie dziwmy się , że potem mamy wielkie g do powiedzenia ! A druga sprawa jest to , jakiego mamy partnera , czy się z nami liczy , czy szanuje , jakie wzorce wyniosłyśmy z domu , ja osobiście uważam , że dziecko to super sprawa ale jeden warunek chciane musi być , a nie na silę bo otoczenie naciska , bo co ludzie powiedzą , niestety pod tym względem kobiety przegrywają , te kobiety z rodzin które maja wmawiane , że musi rodzić , zero dbania o siebie , a pan mąż używa życia i .... robi kolejne bachorki a taka prosta kobitka wmawia sobie , że tak musi być , cały ciężar spada na kobiety , to my rodzimy , ucieramy dupy moje drogie , miejmy swoje zdanie i nie płaczmy nad losem i nie wiążmy się z egoistami albo panami na ładną pogodę !
odpowiedz
pokaż 2 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~AAAAAA
[2010-10-11 23:25]
Ocena: 0 [0]
~ja
[2010-10-29 13:47]
nie wiązmy sie z takimi co przepijają kase i wmawiaja potem kobiecie ze ona musi pracowac, mam małe dziecko teraz, ponizej 2 lat, nie zgadzam sie kategorycznie na złobek, wkurza mnie ten chory nacisk na kobiety ze mają sobie wsz same zrobic, to facet powinien zarabiac na rodzine, teraz tylko jedno dziecko mozna miec zeby jeszce jakos to było, wiec nie żałujcie kobietom siedzenia w domu ze swym dzieciaczkiem, lata szybko lecą, potem juz raczej okazji nie bedzie, no chyba ze ktos tylko juz o wnukach mysli, ale bez przesady
odpowiedz
Ocena: +2 [4]
~szczęśliwa
[2010-09-21 10:41]
to prawda
Wiele kobiet po urodzeniu dziecka staje się nie do zniesienia, zaniedbane, potrafiące rozmawiać jedynie o swojej pociesze,
sama mam dziecko, ale pracuje, dbam o siebie i nie wyznaje zasady - od teraz dziecko całym światem. Uważam, że moja pociecha musi wiedzieć - jest dziewczynką - że my, matki też mamy prawo do realizacji.
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~justyna
[2010-10-10 11:20]
dalas sie zwiesc tej manipulacji, wiele kobiet chciałoby spokojnie zając sie wychowaniem własnego dziecka a MUSZą isc do pracy bo facet nie robi nic, poszedł sobie, płaci smieszne alimenty-polskie prawo sprzyja alimenciarzom, a matka ma sie rozdwoic jakims magicznym sposobem
odpowiedz
Ocena: +4 [6]
~labulla
[2010-08-10 14:53]
O matko!
alez okropny wyjec na tym zdjeciu.....
odpowiedz