Ocena: -9 [9]
~Fallus
[2010-04-18 08:29]
Won do robnoty!
Samotne matki powinno się przede wszystkim zagonić do roboty i odciąc od wszelkiej formy pomocy ,zasiłków itp. Dlaczego ja jako podatnik mam to finansować? To ,że chciała sobie pokopulować i poprzeżywać orgazmy to jej sprawa ,a nie społeczeństwa. Niech ponoszą same konsekwencje swoich czynów. Bezmyślnie nadstawiają się ,rodząc co rok kolejne dziecko następnym konkubentom nie mając środków do życia ,a potem narzekają ,ze "państwo nie daje". Nie daje , bo nie musi. To nie socjalizm. Duża częsć samotnych matek już z góry zakłada ,że chce wychowywac sama nie licząc się ani z dzieckiem ,ani z ojcem dziecka. Upatrują sobie tylko dawcę nasienia ,a potem chcą tylko alimenty. To skandaliczne zachowanie powinno być karane. Młode mamuśki nie mają żadnego poszanowania do rodziny.
odpowiedz
pokaż 10 ukrytych odpowiedzi
Ocena: +2 [2]
~Karis
[2010-04-18 09:08]
A dlaczego ja - kobieta mam ponosić jako jedyna konsekwencje tego kopulowania i przezywania orgazmów...???Rozumiem, ze facetom wolno pokopulować bez konsekwencji?!
Poza tym - o jakiej pomocy i zasiłkach piszesz?! Nie znasz realiów.Tak się składa , że jestem pracującą samotną matką i żaden zasiłek mi nie przysługuje, choć zarabiam stosunkowo niewiele...Pozostaje jeszcze problem opieki nad dzieckiem - w żłobkach nie ma miejsc i są one czynne z reguły do godziny 17. Co ma zrobić kobieta, która pracuje np. w sklepie do godziny 18 i w dodatku zarabia śmieszne pieniądze, a tatuś uchyla się od płacenia alimentów???
Twoja wypowiedz dowodzi albo braku wyobrazni albo okrucieństwa i skrajnej głupoty, tyle.
odpowiedz
Ocena: +2 [2]
~SZCZĘŚLIWA MĘŻATKA
[2010-04-18 09:25]
A tobie- worze do przenoszenia spermy to tylko fallusa upitolić i to przy samej d...Żebyś się nie kopulował i nierozplemiał swojej zarazy po świecie. Wam samcom pobzykać sobie to oczywiście pierwsi ale już ponosić konsekwencje tego co się może potem wydarzyć to gorzej. Informuje cię zakało tego świata, że wiele samotnych matek pracuje i więrze koniec z końcem bez jałomużny od państwa i twoich zakichanych podatków! Co nie znaczy, że "tatuś" niemusi poczuwać się do obowiązku utrzymywania dziecka , które spłodził !!! Narobią dzieci, a potem gdy "bidulki" niedają rady już dłużej znosić krzyków dziecka i problemów dnia codziennego to podwijają ogon i sp... gdzie pieprz rośnie i głęboko w d... mają co się dzieje dalej z ich byłą żoną i dziecmi! Ważne jest to , że wkońcu uwolnili się od "problemu", a ty matko radź sobie sama i kombinuj jak tu przeżyć od pierwszego do pierwszego. To wasze skandaliczne zachowanie powinno być karane, powinno się was wsadzać od razu za kratki za uchylanie się od obowiązku utrzymania alimentacyjnego waszych dzieci!!! TO MĘŻCZYźNI NIE MAJĄ ŻADNEGO POSZANOWANIA DLA RODZINY I MYŚLĄ TYLKO O SOBIE!!!
odpowiedz
Ocena: +2 [2]
~asia
[2010-07-26 17:14]
Aaaaaaa! Konsekwencją za pragnienie doznania orgazmu dla kobiety jest kamieniołom i bolesne konsekwencje swoich pragnień... już rozumiem, dlaczego mój wniosek o podwyższenie kwoty świadczenia alimentacyjnego wywołał taki gniew. Oczywiście słusznie, chyba przeprosić muszę, no nie?
Cóż, takimi samymi pobudkami kierując się mężczyzna, doznając orgazmu w tym samym czasie, jak to fachowo nazwałeś, kopulując ze wspomnianą już kobietą o bezwstydnych pragnieniach zgodnie z, jak widać obowiązującym w Polszcze najwyższym prawem naturalnym, ma prawo do cofnięcia, czy też poprzez wycofanie członka w akcie skruchy z solenną obietnicą poprawy z ziejącej chucią podłej pochwy, jest całkowicie zwolniony z ponoszenia konsekwencji swych czynów i pragnień.
Całkiem sensowne i uzasadnione odkrycie! Tylko nie wiem jak ma się do ustanowionego kodeksu rodzinnego już dość dawno zresztą zapomniany już przecież socjalizm. Cóż wspólnego ma system polityczny z prawem człowieka do posiadania potomstwa i obowiązków obojga rodziców wobec dziecka?
Masz rację dlatego nie od państwa chcemy egzekwować prawa małoletnich dzieci, ale właśnie od samych ojców - czy jak wolisz dawców, gdyż nie można nazwać ich mianem zwierząt, one stoją widocznie o kilka klas wyżej w rozwoju ewolucyjnym. Jesteś genialny!
odpowiedz
Ocena: +2 [2]
~ISKA
[2010-07-29 23:10]
A JAK DZIECKO STALE CHORUJE TO JAK MAM IŚĆ DO ROBOTY,Z KIM ZOSTAWIĆ CO MIESIĄC CHORE DZIECKO???NIE MAM RODZINY, BYŁY MĄŻ MA INNĄ I INNE DZIECKO NIE INTERESUJE SIĘ,MATKA MIESZKA DALEKO A SYNA CHOROBY CZĘSTO KOŃCZĄ SIĘ SZPITALEM
odpowiedz
Ocena: 0 [2]
~justa
[2010-08-19 12:47]
niech ojciec dziecka na rodzine zarabia, tego to roboty tzreba zagonic a nie matke, od tego jest, dzieci nie rodzi, w ciaży nie chodzi i jescze łaska, jaka łaska z jego strony? żadna, przyjdz do mnie siedziec z dzieckiem 10 godzin dziennie to se pojde do roboty
odpowiedz
pokaż 5 wcześniejszych odpowiedzi
Ocena: +3 [3]
~j
[2010-09-13 13:05]
popilnuj mi dziecka które nie ma jeszce 2 lat a ja pójde z checią do pracy
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~odpowiedzialna
[2012-04-13 10:33]
@Fallus ^ jak mozna tak jedna miara mierzyc wszystkie kobiety? to bardzo niesprawiedliwe. nie swedzialo mnie krocze,nie bylam malolata ktora wpadla, skonczylam studia, podjela prace,wyszlam za maz, urodzilam dziecko a ze pan maz i tatus prowadzil jak sie pozniej okazalo podwojne zycie i mial jeszcze dwoje dzieci z roznymi kobietami wystapilam o rozwod. syn czesto chorowal i niestety zostalam zwolniona z pracy. ze wszystkim musze radzic sobie sama bo ex maz nie czuje potrzeby pomagania nam ani widywania sie z synem. czy tez zaliczy mnie pan do opisanej grupy kobiet? a moze nalezy pan poprostu do takiej grupy mezczyzn jak moj byly maz?!
odpowiedz
Ocena: +5 [7]
~justyna s.m.
[2010-08-18 12:00]
Najwięcej samotnych matek to te zostawione przez frajerów
facet zamiast utrzymywac rodzine ma inne sprawy na głowie, mój do mamusi sie wyprowadził i chleje razem z nią.
odpowiedz
pokaż 4 ukryte odpowiedzi
Ocena: +1 [3]
~do roboty
[2010-08-20 10:39]
do roboty to tych dzieciorobów zagonic a nie kobiety, od czego ten ojciec jest? kobieta ma pracowac a on co, przeciez w ciąży nie chodził, dziecka nie rodził, jaka to łaska z jego strony kase do domu przyniesc
odpowiedz
Ocena: +2 [2]
~a
[2010-08-28 15:42]
żadna łaska, chcą byc ojcami ale bez obowiązków
odpowiedz
Ocena: +2 [2]
~Gość
[2010-11-19 11:12]
To miałaś szczęście, że chociaż przyniósł kasę do domu, bo mój był taki "miły", że nawet grosza nie dostałam na test a co dopiero na witaminy, wizyty u lekarza, wyniki etc. Jestem w 6 miesiącu ciąży i nie obchodzi go czy mam gdzie mieszkać jest zajęty Imprezami i innym laskami. A gdy przyszedł moment rozstania to powiedział, że "on nie ma wzorców" tylko, że dopóki nie pojwiły się 2 kreski na teście to wiedział jak trzeba się odnosić do dziewczyny, a potem już nagle zapomniał. A żeby było ciekawiej to jego matka powiedziała do mnie "że on musi odreagować". Także z takim traktowaniem nigdy się nie spotkałam nawet ze strony wroga i nikomu tego nie życzę.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Kochaś
[2011-10-07 17:15]
@Gość ^ To po co dawałaś mu się bzykać? Mówił że kocha a który nie mówi jak ma chcicę.Gdybyś to Ty miała ochotę by Cię przeleciał też byś mówila nie stworzone rzeczy.
odpowiedz
Ocena: 0 [8]
~20-latka
[2011-10-07 16:30]
"Kobieta oczekująca dziecka już nigdy nie będzie samotna." ??!! haha ;p pewnie, tylko nie będzie miała koleżanek (bo one będą na imprezie a nie pieluchy zmieniać) , kolegów (bo kto chce sie zadawać z mamuśką?), ani n awet żadnych znajomych! (bo większosć ludzi studiuje a nie w domu pilnuje dziecka). zostaje mamusia i babcia...wow. powodzenia z takim życiem, ten artykuł jest troszkę śmieszny- taka nieplanowana ciąża to koniec jakiegokolwiek życia a jak jeszcze facet potraktował cię jak szmatę którą tylko przeleciał i radz sobie sama- to nie ma żadnych pozytywów
odpowiedz
Ocena: 0 [2]
~kinia26
[2011-10-07 16:08]
zostawilam ojca mojej corki i zostalam sama, w podziece za to ex zostawil mi dlugi i dziecko mowiac radz se sama, w koncu to twoja decyzja. alimenty utkwily w sadzie jakies pol roku temu, z wlasnej woli placi mi 200 zl i widuje sie z corka co 3 miesiace albo raz w miesiacu na necie. generalnie mam gdzies jego zachowanie, ale denerwuje mnie zgrywanie super taty i aby ulzyc sobie zalatwilam mu maly wpierdziel i musze powiedziec ze bardzo mi pomoglo. polecam
a systemu i tak nic nie zmieni bo w koncu jestesmy tylko samotnymi matkami wychowujacymi zasmarkane dzieciory...
odpowiedz
Ocena: +1 [13]
~normalna
[2011-10-07 16:07]
Wpdaka? Skrobanka! Jestem człowiekiem a nie zwierzęciem i wybieram kiedy mam się rozmnożyć.
odpowiedz
Ocena: +1 [3]
~Ioka
[2011-10-07 15:58]
Jakby paniusie wpadek nie zaliczały, byłoby lepiej. A teraz jadą po wszystkich planujących dzieci później, że "będą wyglądać jak staruchy kiedy dziecko dorośnie" czy "a kto Ci poda szklankę... blablabla" - takie bełkotanie zdradza, po co naprawdę mają te swoje "nieplanowane-ale-chciane-dzieci". Nie okłamujcie nas, kochane matki-polki. To normalne u was. ;*
odpowiedz
Ocena: -3 [7]
~news 2011
[2011-10-07 15:53]
Młode dziewczyny same wybierają sobie takich typów do łóżka najczęściej.
Krocze swędzi.
Jakby nie miały rączki by się same zaspokoić i mieć po kłopocie.
Po co komu bachory?
W nędzy i rozpaczy?
Bogatemu też bachor nie potrzebny.
Bo po co?
Skoro może mieć niemal każdą sukę.
W dodatku te podobno najbardziej urodziwe co lecą na hajs - kasę.
odpowiedz
Ocena: -3 [3]
~jr
[2011-10-07 15:34]
E tammm. Obrzydliwie zamożna, z zainteresowaniem ponad stan i z dziećmi.Co ja dziecka nie umiem nakarmić czy wyselekcjonować niani? Będzie w wieku ciut młodszym od wnuka.w sam raz.
odpowiedz
Ocena: +3 [3]
~ona322
[2011-03-21 23:16]
niedojrzałość!
moj podobnie ,odszedł od nas,i do mamusi ktora zasponosruje wszystko,a każe mu by płacil mi 300 zl alimentow..a najgorsze jak facet,słucha mamusi
odpowiedz
Ocena: +7 [7]
~Fragile
[2010-04-17 23:46]
Dzieci dają mi siłę i radość
Sama wychowuję dwie małe córeczki - 4,5 roku i niecałe 2 latka. Jestem zdana na siebie, często brak mi sił, cierpliwości, ale dzięki moim córeczkom mam ogromną siłę do życia i optymizm. Rzeczywiście jest tak, że mogę liczyć właściwie tylko na siebie, ale jakoś daję radę. Marzę tylko o tym, żeby młodsza córcia tyle nie chorowała, jeśli się z tym uporamy, to i z resztą się uda. Maleńkie rączki, które mnie obejmują, śmiejące się buzie - to wszystko daje mi tyle siły i radości. Chciałabym, żeby moje córeczki miały tatę z prawdziwego zdarzenia, nie tracę nadziei że tak kiedyś będzie...
odpowiedz
pokaż 3 ukryte odpowiedzi
Ocena: +1 [1]
~janko
[2010-04-18 00:40]
również wychowywalem dwie córeczki,dziś sa dorosłe.teraz samotność dokucza
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
~Fragile
[2010-09-17 23:18]
To dzielny z Ciebie tata. Życzę Ci żebyś spotkał na swojej drodze jakąś wartościową kobietę. Pozdrawiam
odpowiedz
Ocena: +3 [5]
~ja
[2010-04-17 21:38]
fakt - nawet system prawny i jego przedstawiciele sa przeciw samotnym matkom...
jestem samodzielna mamą - wychowuję samodzielnie dziecko, pracuję - nie dostaję żadnej jałmużny ze strony Państwa (ani tego nie chcę! - to zbyt upokarzające). Więc na szczęscie nie muszę korzystać z rzekomej "pomocy Państwa" . A jednak spotykam się na co dzień z kłodami rzucanymi pod nogi- przez nasz system prawny i jego interpretatorów. Przykład: ojciec dziecka nie wywiązuje się z obowiązku alimentacyjnego (pracuje za granicą i ma dochody) ale okazuje się, że skoro ja - kosztem własnych wyrzeczeń ( nie żyjemy w luksusie - tylko względnie normalnie ale bez szaleństw) - jestem w stanie utrzymać dziecko - to nie ma sprawy, nie ma przestępstwa. To w takim razie - w jakim celu zasądza się alimenty na dziecko? Pro forma? system prawny daje zielone światło alimenciarzom: NIE PŁAĆCIE! Matka i tak utrzyma dzieciaka - nawet zarabiając na ulicy czy sprzedając swoje organy! Już nie wspomnę o praktykach - gdy ojcowie zaniżają swoje dochody i celem uniknięcia sprawy karnej "cykają" po 50 zł! Płacą? Płacą. Więc niedouczona kadra wymiaru sprawiedliwości zalicza im ten fakt na przerwanie znamienia "uporczywości niealimentacji" ;) Cóż z tego, że faktycznie i tak się nie wywiązuje - skoro "dobrowolnie" rzuca tak zabójczą kwotą? Tyle o "intelektualistach wymiaru sprawiedliwości"... Dalej - czy w takiej sytuacji nie należałoby zmienić prawa do alimentacji? (na stare lata pasożyt -ojciec wyskakuje z pozwem w stosunku do dziecka, którego nie utrzymywał, nie kształcił! i wszystko zalezy od interpretacji sędziego, który wzruszony losem pasożyta - MOŻE obciążyć dorosłe już dziecko alimentami na jego rzecz. Albo prawo spadkowe: po smierci rodzica wychowującego dziecko - dziedziczy potomek. A po śmierci potomka (który nie zdążył dojść do pełnoletności, spisać testamentu itd)? Oczywiście - pasożyt, który w żaden sposób nie przyczynił się do powstania majątku spadkowego. Paranoja.
odpowiedz
pokaż 13 ukrytych odpowiedzi
Ocena: +1 [1]
~WKM
[2010-04-17 22:31]
Ty jesteś na wygranej pozycji co w cichości serca Ci zazdroszczę , masz dochód w postaci pracy zawodowej .Ja nie pracuję a wychowuje samotnie dziecko niepełnosprawne , nie będę już wyliczać ile to państwo mi daje na opieke tego dziecka ,nie mam też znikąd pomocy , pracuję przy moim dziecko całą dobę jestem od pielęgniarki po salową , ksiegową itd . Ale jak słyszę że my matki tak jesteśmy darmo zjadamy bo domagamy sie pieniążki od wszystkich podatników aż mi się płakać sie chcę jak potrafia ludzie być oziębli , nie czuli na nasz los opiekunów tych chorych pokrzywdzonych dzieci . Brakuję słów , mowy
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
~ktoś
[2010-04-17 23:12]
Nic dodać nic ująć,wszystko trafnie ujęłaś dlatego też spisałam testament bo gdyby coś mi się stało a jak widać różnie to bywa...pasożyt by się obłowił ale niestety musiałam pominąć dziecko bo do pełnoletności mogłby rozporzadzać majątkiem dziecka ,a to wszystko przez tak porypane prawo!
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
~Róża Luksemburg
[2010-04-17 23:18]
Rzeczywiście masz rację prawo chroni pasożytów.
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
~ika
[2010-04-18 08:35]
Jeszcze może być sytuacja, że "pasożyt" sobie umiera zostawiając w spadku długi, które dziecko będzie musiało za niego spłacać. Gdy jest niepełnoletnie... to wierzyciele poczekają aż skończy 18 lat i wtedy się upomną o swoje z odsetkami. Warto odwiedzić notariusza i podpisać "Oświadczenie o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza".
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
~istral
[2010-04-18 09:11]
Gdybym była politykiem,zajełabym się w pierwszej kolejności sprawami samotnych matek,ktore z podobnych wzgledow nie moga pracowac,lub tej pracy dla nich nie ma.Bardzo Ci wspołczuję,życzę ze szczerego serca wytrzymałosci,wielkiej wzgranej w Totka!Ja przeszłam gehennę,od państwa raz dostałam 20 zł na miesiąc,potem 120,wiecej nie poszlam.Los mi dał możliwoś pracy za granicą,Już nie mieszkam w Polsce ,gardze krajem,w ktorym nie ma praw dla samotnych matek,ani żadnej pomocy.Zyczę duzo szczęscia!
odpowiedz
pokaż 8 wcześniejszych odpowiedzi
Ocena: -3 [3]
~jacek
[2010-04-18 09:47]
w większości wypadków same doprowadzacie do takich sytuacji izolujecie dziecko od ojca doprowadzacie dzieciaka i tatę do samego dna . brak mi słów . gdzie w tej prezentacji jest słowo tata . kto to pisał ?
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~justa
[2010-08-25 15:43]
ten co ma na rodzine zarobic? poszedł sobie i czeka aż kobieta pojdzie do pracy.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Andrzej
[2010-04-18 06:14]
są jeszcze samotni tatusiowie, może jest ich mniej ale...
ja takim jestem, też zadałem sobie pytanie "co ja teraz zrobię?" ex mama powiedziała z uśmiechem na twarzy "teraz zdechniesz".... ledwo pozbierałem się po bardzo poważnym wypadku samochodowym, lekarz podejrzewał z kolei raka prostaty, zostałem z synkiem sam, bez środków do życia. Miałem tylko doświadczenie bo wychowałem i wykształciłem troje jej dzieci z poprzedniego małżeństwa.
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [2]
~justyna
[2010-08-20 10:45]
Ocena: +5 [5]
~Crevan
[2010-08-02 00:19]
Samotny ojciec
Jestem samotnym ojcem. Nami to już w ogóle nikt się nie przejmuje. Bo to kobieta zawsze jest pokrzywdzona... Co by facet nie zrobił, zawsze jest jego wina.
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: -2 [4]
~justa
[2010-08-18 12:01]
Ocena: 0 [2]
~niunia
[2010-04-18 09:57]
do fallusa
ty miękka parówo! płacz i płać!
odpowiedz
pokaż 3 ukryte odpowiedzi
Ocena: -1 [1]
~Fallus
[2010-04-18 10:04]
Wypowiedz typowa dla poziomu reprezentowanego przez samotne matki-polki alimenciary.
odpowiedz
Ocena: 0 [2]
~justyna
[2010-08-20 10:41]
za to twoje wypowiedzi typowe dla dziecioroba co umywa sie od obowiązkow, moze chciałbys zeby matka na ojca robiła i jeszcze dom i dzieci, to jest ku...a chore!!!! do roboty dziecioroby!!!!!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~ojciec
[2010-04-17 23:55]
fakt - nawet system prawny i jego przedstawiciele sa przeciw samotnym matkom...
To chyba żart! Właśnie dziś piszecie o czymś takim?! Na co wy się uskarżacie? Ciężko wam? No nie mówcie! Siedzę od tygodnia przed telewizorem i widzę te samotne matki opłakujące polityków którzy zginęli. Jest to tragiczny wypadek lotniczy. Współczuję ich rodzinom ale nic poza tym. Katastrofa lotnicza jakich wiele. Ale giną górnicy w kopalniach (oni wychodząc z domu do pracy żegnają się z rodziną na wszelki wypadek - zgadnijcie ile zarabiają za to ryzyko), nasi żołnierze wysłani w różne rejony świata bronić... właściwie czego czego oni tam bronią. Samotne matki, to WASZE dzieci zjeżdżają pod ziemię na szychtę, to WASZE dzieci jadą w świat na rozkaz. Czy dzieci polityków pracują w kopalniach? Czy dzieci polityków są na misjach wojskowych? Samotne matki ile WY dostajecie alimentów, a ile dostaną wdowy po tych politykach? Na dzień dobry dostały po 40 tys. Byłem do niedawna samotnym ojcem (dziecko jest już dorosłe i pracuje), gdy ja zakładałem sprawę o podwyższenie alimentów, już na dzień dobry sąd obniżał mi o 50 zł (bo jestem facetem), z 350 na 100 - potem zmądrzałem. Pracowałem na 2 etaty, a ławniczka spytała się kiedyś czy nie mógłbym sobie jeszcze gdzieś dorobić. Innym razem ile wydaję na dziecko - nie ile potrzebuję. Wszędzie słyszałem głosy jakim to jestem sk...synem, bo zabrałem matce dziecko. Nikt nie zastanawiał się dlaczego tak się stało. Tyrałem jak wół aby dać dziecku wszystko, to czego mu było POTRZEBA. Wiedziałem, że na pomoc państwa, ani sądów nie mam co liczyć. Wdowy po tych politykach nie muszą i nie będą musiały się kompletnie o nic martwić. Wszystko za nie załatwią, a nawet więcej!
Co do pasożytów, to dobrze że pojechał w świat pracować. Tam nauczy się pracy i szacunku. A być może stanie się tak jak w moim przypadku, że Bank Alimentacyjny przypomniał sobie po wielu latach o swojej dłużniczce. Wystarczyło, że złożyła rozliczenie podatkowe za pracę za granicą.
Moja rada:
1. Sprawa alimentacyjna - Bank Alimentacyjny przyznaje alimenty w wysokości zasądzonej przez Sąd (być może coś się zmieniło, ale tak było)
2. Komornik - to jest naprawdę dobra instytucja, jeżeli on nie ściągnie kasy od dłużnika, przekazuje sprawę do Banku Alimentacyjnego.
3. Nie łaźcie po adwokatach, bo to nic nie da. Oni pomagają tylko wyczyścić do zera wasze konta.
4. Dofinansowanie do czynszu - Urzędy gminy przyznają takowe i jest tego naprawdę sporo. Kasy nie zobaczycie, bo wpływa na konto zarządcy budynku ale odczujecie ją w budżecie domowym.
5. Nie chodźcie o zapomogi do pomocy społecznej bo to podwyższa wasze dochody i za te marne parę złotych jednorazowej pomocy nie dostaniecie dofinansowania do czynszu przez pół roku (potem zmądrzejecie).
Jeżeli uważacie, że to co napisałem to głupoty, to płaczcie dalej razem z tymi wszystkimi wdowami po politykach mając nadzieję, że przyjdą inni i coś się zmieni. Nic się nie zmieni!
Samotne matki, pamiętajcie, że istnieją też samotni ojcowie i jest nas coraz więcej.
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~!!!
[2010-08-19 12:42]
niech na rodzine zarabia a nie o jakis zasilkach tu opowiadzasz , na oczy tych pieniedzy nie widziałam a frajer siedzi u matki i sie obija
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~arek
[2010-04-18 09:30]
tata
rozumiem dzieci przyniósł bocian ? albo znaleziono je w kapuście ?
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~nono
[2010-08-18 12:15]
co takiego ma na głowie ważniejszego od rodziny
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Aga23
[2010-04-18 07:26]
A co ja mam powiedziec??
Mam coreczke z pierwszego zwiazku 5lat.Jestem teraz w piatym miesiacu ciazy i moj maz chce odejsc bo muwi ze nie daje rady,ze nie podolal!!!!
odpowiedz
pokaż 4 ukryte odpowiedzi
Ocena: +2 [2]
~Fallus
[2010-04-18 08:35]
Zapewne znajdziesz następnego "przyjaciela" z którym kolejny raz zajdziesz w ciąże. Czy kobiety nie mają rozumu? Dlaczego z każdym poznanym facetem zachodzicie od razu w ciąże? Potem ja jako podatnik ponoszę koszty waszych rozrywek.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~j
[2010-08-18 12:11]
miej pretensje do tych co te dzieci robią, ojciec ma utrzynywac rodzine a nie państwo, matka sie nie rozdwoi przecież,
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~istral
[2010-04-18 09:22]
kochająca matka
Jestem wstrząśnieta,że po tylu latach nic się w sprawie samotnych matek w Polsce nie zmienia.Nie mają żadnych praw,żadnej pomocy od państwa,polityków nie obchodzi kto wychowuje kolejne pokolenie.Jesli matka sobie nie radzi-Dom dziecka! Przerażające!Dajcie te pieniądze matkom!Jest ich tysiace bez pracy,bez możliwosci jej podjęcia.Apeluję do polskich praworządnych o zwrócenie uwagi na los tych matek-wojowniczek! Bo w naszym pańswie matka samotna to matka walcząca.Lączę się z wszystkimi kobietami w Polsce sercem i duszą.Opuscilam ten kraj,ktory pogrązył mnie,moje dzieci,nie udzielił pomocy!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~MIKA
[2010-04-18 08:55]
samotna matka....
fakt.jest bardzo ciezko.jestem sama obecnie straciłam prace .dzieci 8 i 6 lat.nie mam rodzicow a na pomoc z Mopsu raczej nie mam co liczyc.a podobno samotnym rodzicom mialo byc lepiej.niestety.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~aut
[2010-04-17 21:53]
rodzaj bardzo ciężkiego wypadku życiowego
Uważam, że tym właśnie jest samotne macierzyństwo. Na dodatek ten wypadek został spowodowany przez dwie osoby, a odpowiedzialność ponosi tylko jedna (+ dziecko). A skutki bywają naprawdę trudne do zniesienia i są rodzajem inwalidztwa dla kobiety i jej dziecka. Niszczą życie w większym lub mniejszym stopniu. Czasem całkowicie. Żadna kobieta nie chciałaby dobrowolnie czegoś takiego przeżywać i nie zrobiłaby tego świadomie swojemu dziecku. Kto chciałby lądować w domu samotnej matki? W przypadku kraksy samochodowej można oskarżyć sprawcę, domagać się kary dla niego i odszkodowania, a samotne matki dodatkowo jeszcze obarczane są winą (całkowitą!) za to, co się stało. Pseudopsychologiczne gadanie o pogodzeniu się z losem nie zmienia sytuacji, tak jak pogodzenie się z utratą nogi nie spowoduje, że noga odrośnie.
odpowiedz
pokaż 11 ukrytych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~marta
[2010-04-17 22:11]
Wybacz, ale masz wyjątkwo stereotypowe myślenie w tym temacie. Skąd skojarzenie samotnego macierzyństwa z domem samotnej matki? Ile procent samotnych matek tam przebywa, 2, 5? Żadna kobieta nie chciałaby się dobrowolnie czegoś takiego przeżywac? Życie jest ogólnie dość trudne, czasem samotne macierzyństwo jest wielkim szczęściem i radością. A już tekst, że samotne macierzyństwo jest rodzajem kalectwa dla matki i dziecka, nie zasługuje nawet na komentarz.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~ona
[2010-04-17 22:23]
Szokująca jest ta twoja "mądrość" życiowa, żadna samotna matka nie uważa się za wypadek losowy..... Dziecko jest najważniejsze i najkochańsze zawsze- no chyba że mówimy o patologii rodzinnej, ale to już inna historia. bycie samotna matką jest bardzo trudne, ale tak naprawdę można wszystko pogodzić.Wystarczy tylko chcieć i byc silnym. wychowuję moją córkę sama i z niczego nie zrezygnowałam. często nie spie w nocy bo mam zaległości w pracy, którą często zabieram do domu....ale warto. Warto dzień poświecić dziecku, ale czasem dla zdrowia psychicznego wrto wyjść ze znajomymi czy na babskie zakupy...... wraca sie do domu z nową energią i mozna wszystko....nawet kiedy nie ma sie faceta do pomocy. I na pewno ani kobieta ani dziecko nie jest wypadkiem losowym. jesteśmy po prostu bardziej zorganizowane i silniejsze.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Wiktoria
[2010-04-17 22:40]
A ja się zgadzam z aut. Jestem dzieckiem samotnej matki i wiem co mówię. Nie jest OK. Nie mam przyjaciół ani znajomych, rodzina nie chce mnie znać. Własny ojciec robi łaskę, że przyśle parę groszy alimentów, nie widziałam go od ostatniej rozprawy sądowej 7 lat temu. Matka się szarpie i stara, ale nigdy nie ma dla mnie czasu, bo kasy mało. Zazdroszczę koleżankom, że mają fajnych rodziców., ja mam psa.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~mamusia
[2010-04-17 22:59]
Wiec,........Ja jestem samotna matka.Oczywiscie nie z wyboru.Wybralam nieodpowiedzialnego czlowieka na ojca swojego dziecka.Wlasciwie os damego poczatku bylam sama.Ciagle jego nie bylo.Zastepowal wszystko pieniedzmi.Nie wiem dlaczego godzilam sie na to.Najlepsze lata mojego zycia przeplynely mi przez palce.Ale mam wspaniala corke(juz wlasciwie piekna panienke)Od 4 lat nie mieszkam z mezem.Wylaczyl sie calkowicie z naszego zycia.Ale nie zalamalam sie.Poradzilam sobie.Kazda kobieta radzi sobie gdy zostaje sama!Choc nie bylo mi latwo.Mam swietny kontakt z moja corka.Naprawde swietny.jestesmy bardzo zzyte.I chyba teraz jestesmy bardziej szczesliwe niz wczesniej.I lepiej miec jednego super rodzica niz dwojke ktorzy nie moga sie dogadac.Takze kobitki;glowa do gory!!!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Róża Luksemburg
[2010-04-17 23:12]
Wiktorio! Jestem samotną matką, moja córka nigdy na nic nie narzekała nawet, gdy było bardzo ciężko, nie miałam pracy ani środków do życia. To właśnie moja córka była dla mnie wsparciem , pocieszeniem to ona dodawała mi energii , siły do dalszego działania i nie poddawania się.
Zawsze miała mnóstwo przyjaciół, nigdy nie była sama i tak jest do tej pory. A ja jestem szczęśliwą matką, gdyż moja córka kończy obecnie drugi fakultet i niedługo będzie "Panią Doktor". Jestem z niej taka dumna...:)) Ale wierz mi zawsze wspierałyśmy się i każda z nas w 100% mogła polegać na drugiej. Ja również dużo pracowałam i pracuję i nigdy moja córka nie odważyła by się, żeby nazwać mnie psem. Kasa jest ważna , ale nie najważniejsza. Najważniejsze jest porozumienie między matką a córką ,na które pracuje i matka i córka.
Koleżankom nie masz co zazdrościć, bo nie zawsze jest tak kolorowo w ich domach, jak Ty to widzisz. Spróbuj zrozumieć matkę, życie dorosłych jest dość trudne i oni muszą z tą rzeczywistością sobie jakoś poradzić. Myślę, że masz dobrą matkę, bo jak piszesz " szarpie i stara się", wystarczy może abyś bardziej ją zrozumiała ze ona musi tak jak każdy inny człowiek. Nic samo w życiu nie przychodzi do człowieka i zawsze jest coś kosztem czegoś. Naucz się cieszyć z tego co masz a otrzymasz jeszcze więcej, zapewniam.
odpowiedz
pokaż 6 wcześniejszych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~Hala
[2010-04-17 23:07]
Życie nie musi być aż tak trudne. Każdy człowiek dąży do szczęścia, nie do problemów. Należy unikać trudności, tak jak unikamy chorób, a także nie sprawiać tych trudności innym ludziom. Przykre, że w przypadku samotnego macierzyństwa najczęściej te trudności są efektem nie wypadku losowego, tylko czyjejś nieodpowiedzialności lub głupoty.
odpowiedz