Uczucia i seks | Porady ekspertów
Dziecko? Nie, dziękuję!

Dziecko? Nie, dziękuję!

  A A A

Gdy jedna osoba w związku dojrzała już do decyzji o posiadaniu potomstwa, a druga jeszcze nie, możemy mieć do czynienia z poważnym kryzysem.

Jak go załagodzić?

Coraz więcej par odkłada decyzję o powiększeniu rodziny na czas nieokreślony lub nawet całkowicie rezygnuje z dzieci. Jeśli jest to decyzja obojga partnerów, wtedy nie ma problemu. Najczęściej jednak bywa tak, że tylko jedna osoba w związku chce dziecka i stara się o nie walczyć. Druga strona natomiast używa wszelkich dostępnych argumentów, by tylko nie zostać rodzicem. Jak pogodzić ze sobą dwa stanowiska?

"Jeszcze mam czas"

Na ogół to mężczyźni wymigują się od bycia tatusiem. Używają przy tym rozmaitych argumentów. Twierdzą, że jest dla nich jeszcze za wcześnie, że nie są gotowi, że dziecko to wydatki. Skąd tak naprawdę wynikają obawy mężczyzn związane z rodzicielstwem? Przede wszystkim, panowie zdają sobie sprawę z tego, że dziecko to odpowiedzialność, którą nie zawsze ma się ochotę przyjąć. Przerażają ich widma nocnego wstawania do dziecka, zmiany pieluch, przygotowania mieszanki dla malucha. Faceci boją się po prostu, że nie podołają tym wszystkim obowiązkom. Poza tym, ogarnia ich niepokój związany z prowadzeniem dotychczasowego trybu życia, gdzie dominującą rolę odgrywała ich praca i zdobywanie coraz to nowych umiejętności zawodowych związanych z awansem. Dziecko mogłoby przecież opóźnić zdobywanie kolejnych szczytów. Wreszcie potomstwo to dla wielu mężczyzn synonim ograniczenia dotychczasowej swobody: nie można przecież wyruszyć z malutkim dzieckiem pod pachą do klubu czy na egzotyczne wczasy.

Nie-mamy

Od jakiegoś czasu jednak sytuacja się zmienia: to kobiety coraz częściej nie chcą mieć dzieci, podczas gdy ich mężowie... nalegają! W statystykach przodują zwłaszcza panie po trzydziestce. Dlaczego właśnie one? Dziś dziewczyny mają coraz więcej powodów, by odsunąć macierzyństwo na dalszy plan. Przede wszystkim, jak nigdy wcześniej, mają szansę zrobienia kariery, osiągnięcia sukcesu zawodowego oraz wdrapywania się na coraz dalsze szczebelki, które prowadzą do awansu. Poza tym, kobiety pragną dziś swobody: po pracy chcą spędzać czas tak, jak mają na to ochotę: w salonie urody, klubie fitness, na imprezie. A dziecko nie pozwoli na takie szaleństwa.

Bardzo częstą, choć dobrze skrywaną przyczyną odsuwania myśli o dziecku jest też strach przed nawałem obowiązków. Większość kobiet, zanim podejmie decyzję długo musi się zastanowić, czy podoła takiemu wyzwaniu jak wychowanie dziecka. Nie można też ominąć kwestii związanych z prowadzeniem polityki prorodzinnej w naszym państwie, a właściwie z jej brakiem. Wiele kobiet, nawet tych, które zajmują wysokie stanowiska, obawia się powrotu do pracy po urlopie macierzyńskim. Nie bez powodu: pracodawcy nie lubią młodych matek i nie ufają im nawet wtedy, gdy mają one zapewnioną pomoc ze strony matki czy teściowej. Jest też grupa pań, dla których myśl o urodzeniu dziecka wydaje się koszmarem. Należą do nich przede wszystkim perfekcjonistki, które poświęcają wiele dla swojej urody. Ciąża to dla nich rozstępy, cellulit, fałdy skóry, których trudno się pozbyć, nadwaga i wreszcie obwisłe piersi. O tym, że nie każda mama tak wygląda, nawet nie chcą słyszeć! Podobnie jak o dobroczynnym wpływie estrogenów i innych hormonów, które w czasie ciąży występują w kobiecym organizmie ogromnym stężeniu.

Decydujmy razem

Decyzja o posiadaniu dziecka musi zostać podjęta przez oboje rodziców. Tylko wtedy jest szansa, że na świat przyjdzie zdrowe i kochane dziecko. Zmuszanie kogokolwiek nie ma tu najmniejszego sensu. Pamiętajcie też o tym, że wpadka jest najgorszą sprawą, która może się przytrafić wtedy, gdy jedna ze stron nie jest jeszcze gotowa na rodzicielstwo. Frustracja, gniew i żal pogłębią się wtedy jeszcze bardziej.

Jak zatem postępować w sytuacji, gdy partner nie chce jeszcze mieć dziecka? Przede wszystkim warto szczerze porozmawiać. Wydaje się to trudne, zwłaszcza wtedy, gdy przed ślubem, czy decyzją o wspólnym zamieszkaniu nigdy wcześniej nie rozmawialiście na takie tematy. Dlatego jeśli chcesz przekonać partnera do swoich racji, nie możesz milczeć czy omijać tematu- to nic nie da. Nie pomogą również łzy i awanturowanie się. Postaraj się natomiast zrozumieć motywy twojej drugiej połówki. Może ma ważne powody, których ty nie znasz lub nie chcesz zrozumieć? Nie daj się jednak zagadać przez drugą stronę. Opowiedz także o swoich uczuciach; o tym, co tkwi w twoim sercu, gdy odwiedzacie dzieciatych znajomych, gdy widzisz na ulicy ciężarną kobietę. Powiedz także o najważniejszym argumencie: o uciekającym czasie, który nie jest sprzymierzeńcem kobiety. Coraz częściej słyszy się co prawda o porodach u kobiet po czterdziestce, nie zawsze jednak jest to bezpieczne zarówno dla ciebie, jak i dla zdrowia dziecka. Dlatego uświadom swojemu mężczyźnie, że wraz z upływem czasu będzie wam coraz trudniej o dziecko.

Dziecinnie trudne

Czasem jednak dzieje się tak, że wszystkie argumenty trafiają w próżnię. Co wtedy można zrobić? Pójść na kompromis! Nie zakładaj, że stanowisko twojego partnera jest ostateczne. Daj mu czas do namysłu. Po burzliwej dyskusji warto więc powiedzieć, że wrócicie do tego tematu za miesiąc, może za rok. Wtedy twój ukochany może całkiem zmienić swoje zdanie! Czasem, w ekstremalnych sytuacjach dobre efekty daje też terapia małżeńska. Takie rozwiązanie pomaga nabrać dystansu do tych drażliwych spraw, zrozumieć pobudki drugiej osoby i zrozumieć ją. Niestety, trudno na terapię zaciągnąć kogoś, kto wcale nie chce prowadzić dialogu. Jeśli więc okaże się, że uczucia rodzicielskie są u ciebie większe niż miłość do danej osoby, być może trzeba będzie szukać tych emocji u boku zupełnie innego partnera...

Zagłosuj i wygraj zegarek!



Więcej o problemach w związku:

Małżeństwo... widziane oczami męża

Źródło: mwmedia
oceń
1
0
Podziel się

Dodaj opinię do artykułu

Dodaj opinię do fototematu

Przyszli rodzice

ktos11

miejscowość:

Kwiat pustyni

miejscowość:

justaaaa88

miejscowość:

Zobacz w innych serwisach wp

Pytamy.pl

KobiecyPoradnik.pl

Kobieta



Opinie (210)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: +1 [3]
~aRiusz [2010-09-08 06:32]

będziecie umierać stare i samotne..
j.w.

odpowiedz

pokaż 23 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [2]
~Alicja29 [2011-02-12 16:21]

Argumenty.......
To ja Ci dam inny argument, a nawet kilka - nie stać mnie na dziecko, nie czuję potrzeby posiadania go, nie jestem gotowa do poświęcenia siebie, swojego czasu i swojego życia, nie mam oparcia w partnerze, wiem, że zostałabym z tym dzieckiem sama. I wcale nie jest tak, że nie lubię dzieci. Nie nazywam ich obsranymi bachorami. Uważam że dzieci są fajne, tylko ja po prostu nie chcę ich mieć, bo nie czuję się na siłach, aby wziąć odpowiedzialność za to, żeby ukształtować nowego człowieka, żeby wychować go na dobrą osobę, ne wiem, czy zdołałabym mu zapewnić godne warunki życia w tym kraju. Ponadto nie mam ochoty przechodzi trudów ciąży i porodu - zbyt wiele się naoglądałam, dziecko byłoby dla mnie po prostu problemem. A jeśli chodzi o starość. Jeśli zostanę sama, to trudno. Jeśli miałabym dzieci, to też nie oczekiwałabym, żeby się mną zajmowały. I nie mam zamiaru nikogo oceniać - jeśli ktoś chce mieć 10 dzieciaczków, to niech ma, jeśli ktoś nie chce - niech nie ma wcale. Tylko czy zaraz trzeba się kłócić i narzucać innym swój styl życia?

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Kira [2011-02-11 19:26]

Dzietność lub bezdzietność - prywatna sprawa czlowieka
Szanowni Państwo! Właśnie dlatego warto głosować na Korwin-Mikkego. Niby tradycjonalista i uważa, że kobiety są "od rodzenia dzieci", ale nie wypominał nigdy bezdzietnym, że mają w d...e społeczeństwo i nie chcą mu dawać nowych niewolników-podatników. Frajerom, którzy rodzą dzieci, żeby te później pracowały na ich emerytury, mogę tylko napisać: serdecznie wam współczuję. Ja nawet podatków teraz nie płacę (niestety, o legalną pracę trudno), a żeby jeszcze dzieci robić?! Po co? Żeby było mi równie ciężko, jak wielu matkom? I uwaga, nie mam nic przeciwko samym matkom. Ale są matki... i matki. Te, które oburzają się na wygodnictwo, egoizm i "pasożytnictwo" bezdzietnych, to stworzenia o mentalności niewolników. "Nam zabierają składki - krzyczą - a kto zabierze dla nas, skoro wy, paskudni egoiści bez dzieci, nie chcecie dać społeczeństwu nowych niewolników?!? Grrr!" I wijecie się w spazmach złości. Tak oto społeczeństwo zostało skłócone przez naszych kochanych rządzących.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Anna [2010-09-08 08:50]

żenujące opinie
Jestem mamą i jestem szczęśliwa. Pracuję zawodowo. Skoro ty nie chcesz mieć dzieci to przestań nas wyzywać od grubych zajmujących się kupami tylko spadaj na imprezkę. Poza tym uwazam, że bezdzietni okradają społeczeństwo. Nie jest to tylko moje zdanie. Mówi się o tym coraz częściej. Rośnie nowy podatnik, który bedzie pracował na wasze leczenie i emerytury. A starych za 30 lat będzie bardzo dużo.

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Janek Pawełek II [2010-09-08 08:34]

A ja szukam kobiety która nie chce dzieciaków.
Po co mi problem ze smarkaczami na głowie? Mam ciekawsze rzeczy do robienia niż opiekowanie się bachorami, zmianą pieluch czy innymi bzdetami. Wolę pójść do kina, wyjechać na wczasy a nie marnować sobie życia przez dzieciaka... Dlatego najlepsze są kobiety, które nie mają nic przeciw aborcji.

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~AAAAAAAAAAAA [2010-10-01 00:49]

BRAWO
1 wystarczy w zupełności

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Becia [2010-09-21 22:34]

Mąż
A mój mąż nie chce mieć ze mną dzieci bo nie jestem taka wspaniała i piękna jak żona kolegi:(

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~aga [2010-09-11 16:50]

nieprawda ze po ciazy sie wyglada zle
Jak napisalam wczesniej mam 4 dzieci ale po mnie tego nie widac!!Mam 32 lata, 170cm wzrostu,waze 58 kg a brzuch mam plaski i to bez zadnych cwiczen czy kremow.Kwestia genów no i dbania trochę o siebie a nie obzerania sie jak swinia.Dzieci to nasz skarb chociaz to prawda ZE W POLSCE miec dziecko to luksus,dlategociesze sie ze wyjechalam za granice choc za Polska tesknie nie wroce tam zeby mieszkac.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~martusia [2010-09-08 06:38]

dziecko? - nigdy!
nigdy w życiu żadnego brzucha, otyłości, cellulitu i obwisłego biustu!!!!!! nie wyobrażam sobie rzucić moich codziennych obowiązków zawodowych by zmienić je na... pieluchy! nie dziwie się, że dużo kobiet nie chce dzieci. Przecież życie zawodowe, imprezy, podróże, zakupy to jest coś najwspanialszego w życiu... Miałabym to oddać dla jakiegoś dziecka?! NIGDY ;)

odpowiedz

pokaż 27 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Aga [2010-09-11 00:03]

najlepiej wyjechac z polski
Ja mieszkam w Hiszpanii,mam 4 dzieci i jestem szczesliwa patrzac jak rosna moje kochane szkraby.Postaram sie aby wyrosli na porzadnych ludzi.Nie pracuje obecnie,z tego co zarabia maz starcza nam na normalne zycie czyli na wynajem mieszkania,jedzenie,ciuchy itd.Dodam ze maz jest kelnerem a nie pilotem czy bankowcem.Po prostu tu sie zyje inaczej pomimo kryzysu nie jest zle.Jedyny minus to byc z dala od rodziny,ale wiem ze w Polsce nie bylo by mnie stac nawet na jedno dziecko.Smutna polska rzeczywistość.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ja30 [2010-09-08 09:09]

okradaja, tez cos!
a kto korzysta ze zwolnien na dziecko, urlopow macierzynskich, porad lekarskich? I kto pracuje jak wy jestescie na macierzynskim??? Pracuje od 10 lat, w tym czasie nie mialam ani dnia zwolnienia i ani razu ne widzialam lekarza ( oprocz dentysty, ale to nie na NFZ). Wiec prosze mi tu nie mowic ze kogos okradam. Pracacuje na swoja emeryture, a to ze ZUS wydaje to na biezaco to znaczy ze ZUS okrada mnie

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~gość [2010-09-08 15:42]

ZA co te dzieci utrzymać???
z mężem jesteśmy razem od 5 lat, oboje pracujemy, ale niestety na dziecko nas nie stać. Jeśli byśmy je mieli to staralibyśmy się dać mu wszystko ale jak to zrobić jak my we dwójkę ledwo wiążemy koniec z końcem... Zmienić pracę? Niby to takie proste, ale dla większości niestety nie. Na każdej rozmowie kwalifikacyjnej pytają się mnie czy jako młoda mężatka chce mieć dzieci. Dzięki temu, że powiedziałam NIE dostałam pracę!!! I jak tu mieć dzieci, skoro ani Państwo, ani pracodawcy tego nie ułatwiają??? Wszyscy tylko głośno gadają żeby dzieci mieć, a ułatwić młodym życie, zapewnić pracę, odpowiednią ( bezpłatną) opiekę medyczną to już wszyscy mają gdzieś!!!!

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~ola [2010-09-08 08:15]

Dziecko ?
Stać mnie tylko na podatki, których obciążenie czuję coraz bardziej a na dziecko już mi nie wystarczy. Niech dzieci rodzą Te Panie co dostają podwyżki czyli nauczycielki mają czas i pieniądze na wychowywanie pociech, a przy okazji będą miały kogo uczyć w szkołach i kółko się zamyka.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~basta [2010-09-08 08:21]

aaaaaaaaaaa, bzdury
rany, zawsze takie tendencyjne postawienie sprawy. kobieta nie chce być matką bo woli robic kariere, a więc jest pusta, glupia i prozna. a ja znam dziewczyny, które nie chca byc matkami bo zwyczajnie nie lubią dzieci. mają normalną prace, w normalnych godzinach, nie zostają po godzinach w robocie, nie pną się na bog wie jakie szczyty - tylko normalnie sobie żyją, tyle że w ich zyciu po prostu nie ma miejsca na dziecko i macierzynstwo, bo najzwyczajniej w świecie nie czują do tego powolania. co w tym zlego? jak facet nie chce miec dziecka, tylko woli życ sobie wygodnie, wszyscy ze zrozumieniem kiwają glowami, choć tak naprawde to męzczyzny dziecko nic nie kosztuje. a jak kobieta nie chce miec dziecka, bo sobie zdaje sprawe, z jakimi to się wyrzeczeniami i poświęceniem wiąże, to od razu jest chora psychicznie i wygodna. czy kobieta nie ma prawa do wygody, tak jak mężczyzna? jak jest kobietą, to od razu powinna się godzić na niewygody, wyrzeczenia, poświecenia...? po co? każdy ma prawo do wygodnego życia, do tego chyba zresztą wszyscy dążymy? kto się tak chętnie samoumartwia, ja nie znam nikogo? kobieta jest człowiekiem, wolnym człowiekiem. sama nie mam dzieci i nie zamierzam być matką nigdy, bo najważniejsze jest dla mnie poczucie wolności. jutro jestem tu, jutro mogę być gdzie indziej. mam spokojną pracę, wystarczza mi na utrzymanie, wygodne życie, takie jakie lubie, która w dodatku nie wiąże mnie z żadnym miejscem na ziemi, bo pracować mogę wszędzie. a dziecko? dziecko to kula u nogi. problemy, jakie sie z tym wiążą, potem trzeba już tkwić na miejscu, po przedszkole, bo szkola, bo wywiadówka, bo żreć chce, bo narobilo w gacie, bo chore, bo do lekarza, bo szczepienia...raaaaaaaaaaanyyyyyyyyyy, przerażające jest życie z dzieckiem!!!

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~JDRk [2010-09-08 10:46]

jak nie masz pomysłu na życie to zrób sobie dziecko
bo jak wiesz co chcesz robić to znajdziesz mnóstwo innych zajęć które dadzą ci o wiele wiele więcej satysfakcji niż niańczenie dzieci

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Fallus [2010-09-08 08:43]

Opodatkować dzieciorobów!
Należy zlikwidować wszelkie zasiłki i głodem zmusić bydło rozpłodowe do podjęcia pracy. Ja nie mam zamiaru ich utrzymywać! Mają zdrowie do picia ,ale nie do pracy .Szlag mnie trafia jak widzę wielodzietnych nygusów prezentujących roszczeniową postawę. Ich jedynym osiągnięciem w życiu jest spłodzenie bachora. Żyją z moich podatków! Od rana wiszą na klamce opieki społecznej. Mieszkają w mieszkaniach socjalnych opłacanych przez państwo, czyli nas. Ich dzieci jeżdżą na darmowe kolonie z MOPS-u ,jedzą bezpłatne obiady w szkole ,dostają za darmo paczki świąteczne ,podręczniki ,bilety do kina ,korzystają z wszelkich ulg ,dofinansowania ,zapomogi ,rodzinnego, zasiłków ,becikowego, dodatków itp. To wszystko z naszych podatków. Sami niech zarabiają na swoją "wesołą gromadkę". Wara od moich składek ,nie życzę sobie utrzymywania z moich pieniędzy patologii. Gdzie dużo dzieci tam bieda i bandytyzm. Z tych dzieci nie będzie podatników i nie będą pracować na moją emeryturę. Zaczną się rozmnażać w wieku kilkunastu lat nie kończąc szkół i nie zdobywając zawodu. Wyrośnie kolejne pokolenie bezrobotnych leni na zasiłkach . Prawo pomocy społecznej mają w małym palcu. Wiedzą jakie dokumenty złożyć ,gdzie i do kiedy. Te dzieci od kołyski nauczone są żebractwa. Prowadzą pasożytniczy tryb życia i mają wrodzone skłonności do nieróbstwa. Będą żyć z funduszu alimentacyjnego i MOPS-u. Będą kulą u nogi dla społeczeństwa. Mamy dwa miliony bezrobotnych ,są to przeważnie osoby z wyżu demograficznego. Nie potrzebujemy więcej dzieci. Jest nas za dużo. Nie ma nawet wolnych miejsc w przedszkolach. Nie róbmy z Polski drugich Chin. Nie mam zamiaru utrzymywać ze swoich podatków cudzych bachorów! Pomoc patologii to pieniądze wyrzucone w błoto ,tylko ich rozleniwia i zabija chęć podejmowania pracy. Wszystko co dostaną i tak wydadzą na papieroski i alkohol.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ewelina [2010-09-08 07:23]

wstyd
ale ty glupia jestes. taka typowa plastikowa laleczka. normalne jak o siebie nie zadbasz po ciazy to bedziesz brzydka. a co z tego ze celulit ze faldy skory obwisle piersi to jest nic i to sie nie liczy w porownaniu do tego ze przybiega maly szkrabek i mowi ci jak bardzo cie kocha przytula sie.sama radosc i slodycz chwile dla ktorych warto zyc , zyc dla swoich dzieci. takie kobiety zachowuja sie jak samoluby zyja tylko dla siebie i swoich przyjemnosci. co ci z tego ze jestes mloda bez celulitu jak po 30 wyjda ci zmarszczki a po 70 zostaniesz sama.tak jest jak mlodzi wychowywani sa na przyjemnosciach.wspolczucia wam kobiety samoluby wasi znajomi zaloza rodziny a wy zostaniecie sami.bedziecie dzwonic zeby szli z wami na imprezki ale tamci beda mieli inne zycie i plany a wy zostaniecie sami.zal. mimo ze wychowanie dziecka to obowiazek i ciezka praca to chwile w ktorych tulisz dziecko sa bezcenne.

odpowiedz

pokaż 10 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~Kate [2010-09-08 10:06]

...
Czemu w naszej świadomości Dom Opieki kojarzy się z wypędzeniem przez dzieci i z samotnością. Przecież tam jest najnormalniej pełna opieka. 24 godziny na dobę jest tam pielęgniarka, opieka i we wszystkim pomoże. A nawet jak starsi rodzice mieszkają z dorosłymi juz dziećmi to przez wiele godzin zostają sami w domu i tylko czekać na nieszczęście. A kogo teraz stać na to, żeby pod nieobecność zapewnić rodzicom fachową pomoc w domu, wynająć wykwalifikowaną opiekunkę a tym bardziej pielęgniarkę ??

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Jagoda [2010-09-08 09:27]

mężczyźni chcą kobiety wychowują
Ja też nie chciałam dziecka po roku dałam się namówić moiemu mężowi. Teraz jestem 2 lata po rozwodzie. Mój były mąż od 2,5 roku nie odwiedza swojego syna i zaczął płacić alimenty (śmieszne 300zł) dopiero jak złożyłam sprawę do sądu. Dlatego nie dziwie się kobietom, które nie chcą mieć dziecka. Mężczyźni w dzisiejszych czasach traktują posiadanie dziecka jak kaprys, a niestety polskie prawo nie potrafi zmusić ich do wzięcia odpowiedzialności, nie zapewnia też odpowiedniej pomocy samotnym matkom. Oczywiście nie wszyscy mężczyźni są tacy. Drugą stroną medalu jest radość macierzyństwa. Dzisiaj nie wyobrażam sobie życia bez mojego wspaniałego synka jest radością mojego życia :)

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Salomea [2010-09-08 09:18]

dzieci!
Każde pojawienie się dziecka na świecie jest cudem. Niektórzy tym gardzą zastanawiając się - jak pozbyć się kłopotu. Ze smutkiem myślę o starzejącym się społeczeństwie i o tym, że jeżeli tak dalej pójdzie to jako naród przestaniemy istnieć. Na własne życzenie zresztą. Dzisiaj wśród ludzi panuje wielki egoizm. Najbardziej liczą się moje potrzeby i tyle. Ludzie zacznijcie wreszcie myśleć! oczywiście zgadzam się z tym, że w posiadaniu dzieci należy kierować się odpowiedzialnością. Radości z rodzicielstwa nie da się z niczym porównać. Sama mam troje i Bogu niech będą dzięki. Boimy się nowego życia! Dlaczego?!

odpowiedz

Szukaj w serwisie

wpisz słowo, np. ciąża

Założenie profilu i zalogowanie
się w serwisie Dzieci.pl daje
Ci możliwość dodawania zdjęć
i filmów oraz umożliwia
korzystanie z mapy miejsc
przyjaznych rodzinie. Dołącz do społeczności
szczęśliwych rodziców!

zaloguj się

Nie masz jeszcze profilu?

zalóż profil teraz

Szukaj przyjaznych miejsc

Wpisz nazwę miasta

Wybierz kategorię